|
Blog > Komentarze do wpisu
Brawo, Danka!
Do przeczytania książki Danuty Wałęsowej przede wszystkim zmotywowały mnie krytyczne blogowe notki i komentarze. Ciekawa byłam, na ile się potwierdzą w moim odbiorze. Rewelacji literackich się nie spodziewałam, spodziewałam się raczej konfrontacji z własnymi wspomnieniami z okresu lat 80-tych z pozycji zapracowanej żony i matki. Zaczęłam czytać i... wsiąkłam z uszami! Książka dosłownie mnie zauroczyła! Nie będę omawiać treści, bo być może są jeszcze chętni do czytania, więc nie chciałabym im odbierać przyjemności indywidualnego zapoznawania się z książką. Wymienię tylko to, co według mnie jest pozytywem: -odnoszę wrażenie, że książka jest szczera i prawdziwa, że nie ma w niej koloryzowania i przekłamań, -przybliża sytuacje i problemy z życia rodziny Wałęsów, z których nie zdawałam sobie sprawy, choć teoretycznie powinnam mieć ich świadomość, -nie unika tematów trudnych, -zawiera przemyślane oceny osób, sytuacji i wydarzeń- w moim odbiorze odważne i dojrzałe, choć nie wszystkie z nich podzielam, -przekaz jest barwny i plastyczny. Reasumując: książka potwierdziła mi mało ciekawy obraz Wodza, choć jestem przekonana, że nie taka była jej intencja. Pokazała mi też w nowym świetle Wałęsową, o której zawsze myślałam z dużą sympatią, choć ze wstydem przyznaję, stereotypowo i dość krytycznie. Jestem pełna uznania dla pani Danusi. Podziwiam jej odwagę i bezkompromisowość, przy jednoczesnej wielkiej skromności. Wałęsie cała suma życiowych doświadczeń niewiele dała, pozostał taki sam jak zawsze był- egotyczny i zapatrzony w siebie. Jest prosty a zadufany i - całkowicie niereformowalny. Jego żona nieprawdopodobnie się rozwinęła i bardzo dojrzała intelektualnie i emocjonalnie, czego najlepszym dowodem jest jej książka. Przeczytałam z dużym zainteresowaniem i niniejszym wyrażam duży szacunek za całokształt! Wielkie brawo, pani Danuto! wtorek, 24 stycznia 2012, babciabezmohera
Komentarze
marga77
2012/01/24 19:19:57
juz Ikropka pisala tak o tej ksiazce, ze musze ja przeczytac!
2012/01/24 19:33:03
bedziesz musiala troche na nia poczekac :)))
ale skoro juz dwie osoby tak entuzjastycznie sie o tej ksiazce wypowiedzialy, a do tego ja uwielbiam biografie, pewnie i mnie sie spodoba :) 2012/01/24 19:53:00
Nie chciałabym, żebyś się rozczarowała. Może mój odbiór był tak emocjonalny, bo lata 80-te były dla mnie ogromnie ważne i bardzo mocno je przeżywałam, stąd widzenie tego samego cudzymi oczami było dla mnie pasjonujące. Życzę miłej lektury, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz!
2012/01/24 20:05:46
no wlasnie te lata osiemdziesiate mnie tez tak wziely, a poza tym biografie sa zawsze ciekawe :)
2012/01/24 20:06:44
Nie czytałam, ale czytają moi rodzice, którzy dostali ja ode mnie w prezencie poświątecznym (bo ja pytałam przed świętami, to niczego nie potrzebowali, a dopiero potem zaczęli mnie wypytywać, czy wiem, gdzie można tę książkę kupić). Oni mówią mniej więcej to co Ty. Co do mnie to ja zawsze miałam o Wałęsowej podobne zdanie - gdyby nie ona Wałęsa nie byłby Wałęsą. Bo to w znacznej mierze od żony zależy na co może pozwolić sobie jej mąż. A nie każda zona w tamtych czasach zgadzała się, by jej mąż bawił się w opozycję.
2012/01/24 20:15:02
Gdyby Wałęsa miał połowę tej mądrości i rozwagi co jego żona, to w cuglach wygrałby drugą kadencję prezydentury. Sięgnij po książkę, jak już Rodzice przeczytają. Myślę, że nie będziesz żałowała.
Jeszcze jedno- nie jestem bezkrytycznym chwalcą i nie wszystko mi się podobało, ale ogólne wrażenie jest zdecydowanie bardzo pozytywne! 2012/01/24 20:18:04
Biografie- tak, Margo, ale nie wszystkie: te tylko, które są dla mnie interesujące z racji ciekawości jakieś konkretnej postaci, o której chciałabym więcej wiedzieć.
2012/01/24 21:47:04
Nie czytałam tej ksiażki, więc nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Wałęsa to nie tyle prosty, co prostacki, bardzo zadufany, wpatrzony w siebie bez reszty.
A Danuta -no cóż, żyła skromnie wychowujac dzieci. Jeśli ta ksiażka wpadnie mi akurat w ręce, to może przeczytam, ale bez entuzjazmu. 2012/01/24 21:48:33
alez oczywiscie ze tak, a najnardziej autobiografie, bo wtedy wiadomo, ze tak bylo :)
2012/01/24 22:02:52
nie wiem, jakie to tłumy pisały źle o tej książce, ale na pewno nie ja na Notatkach Coolturalnych, bo ja też peany pieję. Bardzo mi się podobała
2012/01/25 06:03:50
Na książkę jestem zapisana w Eda bibliotece. Nie wiem, ile trzeba będzie czekać.
2012/01/25 13:16:11
Dr555:
Otóż poza wychowaniem całkiem licznej gromadki dzieci jej życie obfitowało w najróżniejsze wydarzenia, o czym niby wiemy a naprawdę dopiero głośne opowiedzenie o tym dopuszcza pewną wiedzę do świadomości. Ale jeśli temat Cię nie interesuje, to nie musisz się w to zagłębiać. Marga77: Ale też nie musi to być prawda obiektywna a z punktu widzenia autora. Tyle, że czasem zastanawiam się, czy prawda obiektywna w ogóle istnieje, każda jest jakoś tam przesłonięta subiektywizmem. 2012/01/25 13:19:05
Kasia.eire:
Cieszę się. Odniosłam się do Twojego komentarza na Twoim blogu. Hanula1950: Wiem, że lubisz czytać. Mam nadzieję, że będziesz usatysfakcjonowana! :) |
|