Blog > Komentarze do wpisu
Porozmawiajmy o Modiglianim

Było to w 2004, pewnie gdzieś w połowie roku. W jakiejś gazecie trafiłam na sensacyjny tytuł "Modigliani za 27 mln"

No, nie ma co mówić- wyobraźnia zaczęła pracować. Mieć taki obraz, sprzedać go za połowę wylicytowanej ceny a potem bić się piętami po tyłku do końca życia! Pomarzyć można przez chwilę, ale do realiów tak czy owak trzeba wrócić. Takiego obrazu to ja, niestety, mieć nie będę...

Jak to nie będę?!! Mogę go mieć! Sama go zrobię!

Byłam wtedy na etapie niemal nieustannego tkania różnych różności. Obraz wydał mi się względnie prosty do wełnianego odtworzenia, więc postanowiłam go zrobić, właściwie jakby w ramach przekory, bo kobitka jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Powiem nawet, że to wielkie różowe dupsko z lekka mnie zniechęcało, ale- słowo się rzekło! Ponadto byłam ciekawa, jak się czuje człowiek wieszający na ścianie Modiglianiego. To prawda, że nie oryginał, ale zawsze...

No i do roboty. I wyszło, co wyszło- oto efekt:

Co różowe, to jeszcze bardziej różowe, co jasne, to u mnie ciemniejsze- daleko mi było do zachwytu. Wyszło tak sobie i nawet nie wieszałam na ścianie. Zadowolona byłam jedynie z tego, że pracę jednak dokończyłam.

Całkiem niedawno trafiłam w internecie na galerię obrazów Modiglianiego i dopiero wtedy dotarło do mnie, jak bardzo udało mi się skrzywdzić leżącą różową madonnę. Szkoda gadać! Ale było już po wszystkim!

No to przechodzę do meritum: pomóżcie mi wycenić moją pracę. Jak widać z całości wpisu nie darzę jej najmniejszym sentymentem i chętnie się jej pozbędę za psi pieniądz a być może komuś w sypialni nad łożem małżeńskim by to pasowało. Przy okazji mam ochotę zrobić drobny a dobry uczynek i nawet zainwestuję w przesyłkę, przy czym wcale nie oczekuję pieniędzy za wysłany gobelin. Wyobrażam sobie, że osoba, która otrzyma przesyłkę wpłaci darowiznę na rzecz Karoliny Buczmy /młoda matka chora na raka, wcześniej o niej pisałam/. Drobiazgi można dogadać e-mailowo. Myślę, że w mojej propozycji nie ma nic nielegalnego...

Przypuszczam, że sam sznurek na osnowę wart jest z 10 złotych, więc od tej kwoty zacznijmy. Co Wy na to? ;)

środa, 25 stycznia 2012, babciabezmohera
Komentarze
2012/01/25 17:54:19
Zerknełam do internetu. Znalazłam podobny wyceniony na 1000 zł. Ale na allegro są tańsze. Nawet od 100 zł. Ale 100 zł to zdecydowanie za mało.
-
2012/01/25 18:16:42
BBM, praca jest warta tyle, ile będzie w stanie zapłacić kupujący.
U mnie w mieszkaniu, oprócz portretów żeńskiej części naszej rodziny, nie ma zadnych obrazów, więc do licytacji nie przystąpię.
Ale zyczę wylicytowania jak największej kwoty za obraz, bo obraz jest ladny, włożyłaś w niego bardzo dużo pracy, no i cel przekazania pieniędzy ze sprzedaży obrazu jest bardzo zacny.
-
2012/01/25 18:20:20
sama haftuję więc wiem ile jest warte rękodzieło...
możemy policytować :) w końcu najważniejszy jest cel!
-
2012/01/25 18:38:59
Babciu, wraz z Martą radzimy wystawić gobelin na Allegro. Naszym zdaniem cena wyjściowa 500 zł nie jest wcale wygórowana bo gobelin jest całkiem, całkiem a Ty jesteś zbyt samokrytyczna! Tym bardziej, że cel naprawdę piękny. Marta która z Allegro ma pewną praktykę, radzi założyć aukcję z licytacją na 10 lub 14 dni. Ja sadzę że może to mieć dobre widoki bo "gołe kobitki" zawsze są w cenie, wzorzec zacny a wykonanie choć nieco odbiega od oryginału, jest bardzo gustowne. A nawiasem mówiąc, wiele lat temu w Mediolanie była wspaniała wystawa obrazów Modiglianiego którą miałam szczęscie (bez przesady) oglądać. Pokazano mnóstwo obrazów, przyjechały one z całego świata, wypożyczone z muzeów i prywatnych kolekcji. Wiele z nich po raz pierwszy wystawiono wtedy na widok publiczny. Było to coś, czego chyba nigdy nie zapomnę i mimo iz wiele z nich znałam z reprodukcji, mój zachwyt na widok oryginałow był przeogromny!
-
2012/01/25 20:37:50
Ja jestem pełna uznania, podobieństwo uchwyciłas znakomicie, gratuluję.
Myslę, że Ela dobrze Ci radzi, allegro powinno wypalic;)
-
2012/01/25 22:57:12
Popieram pomysł Sukienki w kropki.
Życzę udanej sprzedaży, bo cel szczytny.
-
2012/01/26 09:32:18
Kochane moje! Dzięki za rady z serca płynące i pozytywne opinie. Allegro jest poza moim zasięgiem- z różnych powodów, których nie będę teraz wyłuszczać i dlatego zdecydowałam się pokazać rzecz na blogu, dlatego też zdecydowałam się zacząć wycenę od 10 zł. Wyjdzie coś z tego- dobrze! Nie wyjdzie- też nie będę rozpaczać. Jedno doświadczenie więcej- i tyle! Serdecznie Was pozdrawiam! :)
-
2012/01/27 22:37:40
Ja go nie kupię, ale fajny jest. Co prawda pani trochę przytyła, ale urok swój zachowała ;) Naprawdę warto próbować sprzedać to drożej. Możesz napisać na allegro, że chcesz wspomóc znaną ci chorą kobietę. Zawsze łatwiej wtedy płacić za coś jak jest dobry cel.
-
2012/01/28 10:50:08
Duże to jest?
-
2012/02/06 21:15:58
Jakoś nikt nie może się zdecydować :)
To ja daję to 10 zł i proszę o informację kiedy kończy się licytacja i jak duże jest to dzieło, żebym wiedziała do ilu podbijać jak coś ;)