|
Blog > Komentarze do wpisu
"Pukam do drzwi kamienia..."
01.02. 2012 odeszła Wisława Szymborska. W pierwszym odruchu chciałam biec do komputera, pisać o ogromnej stracie, wyrwie nie do zasypania... zrezygnowałam- i wcale nie żałuję. Obejrzałam film Katarzyny Kolendy- Zaleskiej "Chwilami życie bywa znośne" i były to cudowne chwile spędzone z poetką, kobietą wzruszającą w swym przeżywaniu życia, w którym jest miejsce na filozoficzną zadumę, ale i na dziecięcą zabawę z wycinankami, na celebrowanie przyjaźni i zdziwienie niespodziankami świata. Dziękuję Pani Kasiu - Pani i wszystkim tym ludziom, dzięki którym mogłam ze szczerym uśmiechem, pełnym wzruszenia i zachwytu, pobyć przez kilka chwil z naszą Noblistką, pouczestniczyć w jej prywatnym życiu, poznać ją jako dobrego, mądrego a przy tym dowcipnego człowieka. Mogłam ten film oglądać z uśmiechem, bo tak naprawdę Szymborska nie odeszła, została z nami w swoich wierszach, w swoim uśmiechu, w swoim namyśle nad światem... czwartek, 02 lutego 2012, babciabezmohera
Komentarze
2012/02/02 16:33:34
Tak, pozostanie po niej przepiękna pamiatka. Zawsze bardzo lubiłam i oczywiście nadal czytam jej wiersze.
Odszedł Miłosz, Białoszewski, a teraz Pani Wisława Szymborska. 2012/02/02 16:53:25
będzie z nami, ze swoim nieco przewrotnym uśmiechem z żartem, cieniem ironii niezwykle inteligentnej bo bez złośliwości. Wiersze nie takie proste w odbiorze pierwszym, jakże proste i przemawiające do uważnego i zasłuchanego. Wspaniała kobieta zawsze będzie..
|
|
Kiedy odchodzi ktoś taki, to mimo że obcy, w sensie dosłownym, to przecież żal jest jak po bliskim.
Szkoda, trudno.