Blog > Komentarze do wpisu
No to nie!

Coś nie mam szczęścia do pań sprzątających. Właściwie nie tak dawno pozwoliłam sobie na pomoc w sprzątaniu, wychodząc z założenia, że w pewnym wieku trzeba zacząć się oszczędzać i kiedy - jak nie teraz- wreszcie o siebie zadbać i nie przemęczać się nadmiernie, jeśli jest taka możliwość.

No i właśnie z tą możliwością było gorzej. Przez mój dom przewinęło się już kilka pań i żadna na dłużej miejsca nie zagrzała.  Jednej się wydawało, że niewiele robiąc może z babci emerytki pociągnąć grosza jak z angielskiej królowej. Druga głównie robiła dobre wrażenie i tłukła godziny. Trzecia rozsiewała zapachy i zostawiała niesprzątnięte miejsca, kwitując wzruszeniem ramion, że "to się nie da!" a gdy przy niej pokazałam, że jednak się da, obraziła się i więcej nie przyszła. Wreszcie ostatnia stwierdziła, że ma problemy rodzinne i permanentny brak czasu- i w ten oto piękny sposób zostałam na lodzie! Nawet niby miałam obiecane, że gdyby co to może przyjdzie, ale dni mijały i cisza.

Krótko mówiąc wszystkie panie z takiego czy innego powodu pokazały mi środkowy palec. Dziś się wkurzyłam: - Nie to nie! Panią Manię, Franię czy Janię mam w głębokim poważaniu i biorę się sama do roboty! Widać jeszcze sobie wystarczająco nie zasłużyłam na staruszkowe wypoczywanie.

Ale żeby nie było, że rzuciłam się jak chart na robotę, to nie! Zadbałam o siebie jak należy. Pomyślałam, że posprzątanie jednego pomieszczenia krzywdy mi nie zrobi i po prostu rozłożę zajęcie na kilka dni.

Przy okazji wyciągnęłam wszystkie pozytywy- że przez zimę powiększyła się tkanka tłuszczowa i warto ją trochę uszczuplić, że ruch jest dobry także na kręgosłup, że świeże powietrze przy otwartym oknie to samo zdrowie i inne tym podobne bzdety motywacyjne. Ale podziałały- i to jest najważniejsze.  Kuchnia sprzątnięta. Cacucho! Aż lśni! ;))

Jutro odpoczynek. Wybieram się do Warszawy.

A w czwartek znowu sprzątam. Powolutku, powolutku- i chałupa będzie jak nowa. Łaski bez!- szanowne panie sprzątające! ;)

wtorek, 17 marca 2015, babciabezmohera
Komentarze
2015/03/17 20:12:29
No i masz rację. Będziesz miała ruch, zajecie i kasę w kieszeni :) teraz to wszyscy by chcieli pieniadze za nic... No może nie wszyscy, ale wiele osób.
-
2015/03/17 21:07:00
Nicka1:
A robota na patataję, niestety! ;(
-
2015/03/17 21:31:57
a co to patataja ?
-
2015/03/17 21:45:55
Kurczę, to może ja Ci to mieszkanie ogarnę? Przydałby mi się ktoś, kto mnie trochę przemusztruje w kwestii nieskazitelnego porządku.
-
2015/03/17 23:10:12
Znaleźć kogoś solidnego, kto zrobi jak my chcemy, a przy tym nie zedrze (w różnych dziedzinach domowych) trudno jest. Zresztą jest takie powiedzenie: kazał pan, musiał sam. I to się sprawdza, chociem jeszcze stosunkowo niestara, prawda, jużem się z nim zapoznała pod różnym kątem. Babciu, fajnie, że się ruszasz, dobrze, że jesteś waleczna. A najważniejsze, że jesteś zadowolona z kuchni. Ja to wiem, co znaczy być zadowolonym ze swojej roboty, nawet jeśli nie jest tak idealna jak sobie wymarzymy, jesteśmy zadowolone przecież z siebie, z tego, że umiemy, możemy, że zrobiłyśmy. Nie wiem tylko jak z Twoim zdrowiem, ale myślę, że tyle ile dasz radę zrobisz i będziesz z siebie zdadowolona po prostu. Macham.
-
2015/03/17 23:43:43
Ja na razie zapraszam panią do sprzątania, bo nie mogę się schylać, ale jak będę już po operacji i już będę mogła, to kto wie...
-
2015/03/18 10:28:27
Mnie marzy sie ktos, kto np. raz czy dwa w miesiacu posprzatałby mi mieszkanie tak 'generalniej', ale skad wziąć?
-
2015/03/19 15:28:55
Nicka1:
To moje prywatne słownictwo. Na patataję- to byle jak, na odwal się etc. ;)

Iwona_k123:
Z tym nieskazitelnym porządkiem to zupełnie nie tak. Do perfekcyjności tak mi daleko jak stąd do Ameryki, ale- skoro już komuś płacę, to chciałabym , żeby robota zrobiona była względnie przyzwoicie. I naprawdę nie jestem z tych pań, które stoją nad głową i palcem pokazują. Więc jeśli już którejś pani sprzątającej
zwróciłam -po fakcie- uwagę, to znaczy, że do zadania podeszła wyjątkowo nonszalancko! ;(
-
2015/03/19 15:37:28
Tani1:
Jak widać na załączonym obrazku, na księżniczkę się nie urodziłam i nawet jak mam ochotę poleniuchować, to los temu nie sprzyja. Jak zdrowie? Stosownie do wieku- jak można wyczytać na opisach prześwietleń. Jakoś sobie radzę i nie narzekam. Oby gorzej nie było- tak jak jest, da się żyć! :) Macham też! Bardzo energicznie! ;))

Kobietawbarwachjesieni:
Też nie zamierzam rezygnować i jeśli tylko trafię na kogoś sensownego, nie omieszkam skorzystać. Trzeba nauczyć się także i siebie trochę porozpieszczać! :))
-
2015/03/19 15:40:24
Ikroopka:
No, o nic innego mi nie chodzi! Raz w miesiącu całkowicie by wystarczył! Ale gdzie szukać skarbu, który byłby pracowity, solidny i na moją kieszeń?... Trzeba mieć trochę szczęścia. ;(
-
2015/03/20 19:06:19
Oj, też bym chciała panią sprzątającą. Dom 360 m2 ma, więc jest co robić, nawet jeśli wcale nie codziennie ;) Ale chyba, a raczej na pewno, mnie nie stać :/
-
2015/03/20 19:17:09
Moonfairy:
Ja też nie jestem bogata, żyję ze skromnej emerytury, ale raz w miesiącu to nie jest aż taki wydatek, żeby od ust trzeba było sobie odejmować w związku z tym. Większym problemem jest znalezienie pracowitej i uczciwej osoby, która serio traktuje obowiązki.
-
2015/03/23 19:41:04
Przy czam nalezy wiedziec, ze fortuny sie nie dorobi, pracujac w Buckingham Palace. To wiecej honor niz pensja, królowa slynie z... oszczednosci ;)