Blog > Komentarze do wpisu
Na rozpęd.

Potrzebowałam tego kopniaka i przyjacielskiego nawrzeszczenia.;( Gdyby nie to, jeszcze nieprędko zmobilizowałabym się do powrotu na blog. O czymkolwiek bym nie pomyślała, wszystko wydawało mi się marne, jałowe, bez wyrazu, bez sensu...

Nawiasem mówiąc- nadal mi się takie wydaje, ale przynajmniej doszedł bodziec, że niezależnie od tego, czy pisanie ma sens, czy go nie ma, to trochę głupio tak po prostu odejść w niebyt i nawet nie powiedzieć cześć na pożegnanie! ;(

No to jestem. I dalej popiszę jeszcze trochę o różnościach ważnych i nieistotnych, częściej, rzadziej- ale zawsze... To jakby tyle tytułem wyjaśnienia.  No to do! ;))

piątek, 21 kwietnia 2017, babciabezmohera
Komentarze
2017/04/21 12:10:40
Matyldo kochana, pisz, koniecznie pisz, chocby raz na miesiac, ale dalej dziel sie z nami Twoimi uwagami. Prawie wszystkie Twoje wpisy sa wyrazem moich mysli, a to tak dobrze pomyslec, ze nie jestem dziwolagiem, ze inni tez widza i czuja podobnie jak ja. Tak wiec widzisz, jestes bardzo potrzebna, odpocznij troche, poczekaj na wene i kontynuuj swoje dzielo. Pozdrawiam Cie serdecznie.
-
2017/04/21 14:11:51
Miło Cię widzieć.
-
2017/04/21 19:32:26
Bardzo się cieszę, że dalej piszesz. Bez Ciebie jakoś pusto się tu zrobiło, choć ciekawie piszących i komentujących jest wielu blogerów.
-
2017/04/21 20:48:59
Nic na siłę! Ale....... nie rób za długiej przerwy, co?
Serdeczności!
-
2017/04/22 18:15:54
Ter-be:
Kochana jesteś! Bardzo Ci dziękuję, że chcesz tu zaglądać i że uznajesz to za dobre dla siebie miejsce. Ściskam.:))

Ilenka50:
Ciebie też!
Coś u Ciebie na blogu dłuższy przestój. Jakaś ogólnoblogowa infekcja czy co?... ;(
-
2017/04/22 18:19:23
Kobietawbarwachjesieni:
Dziękuję, Jesienna! Mam nadzieję, że przełamałam ten stan stagnacji...

Fusilla:
Jasne! A jakby co- melduję gotowość! ;)) Ucałowanka.
-
2017/04/23 12:50:25
Aha, trzeba było opielić, podlać, zaopiekować się jak kwiatkiem, żebyś poczuła pęd? ;-) No i fajnie :-) Cokolwiek postanowisz, będzie Twoje.

No i cholera jakaś mnie wylogowała...
-
2017/04/23 22:15:22
pozdrawiam wiosennie mimo ponującego chłodu
-
2017/04/24 10:47:40
Kolewoczy:
Na Bloxie różne cuda się zdarzały /ogromnie zresztą upierdliwe/ i nawet miałam zamiar całkowicie przenieść się gdzie indziej, ale zbyt mocno przywiązałam się do ludzi i miejsca, i ostatecznie wróciłam. Trochę się tu poprawiło, ale- jak słyszę- do doskonałości jeszcze daleko.
Serdeczności dla Ciebie.;))

Tanczaca_w_deszczu:
Witaj,Tanczaca! Długo milczałaś. Cieszę się, że znowu do nas wróciłaś! Pozdrawiam. :)
-
2017/04/24 21:09:17
Pamiętam jaki napęd dawały Tobie te marsze w Warszawie. Przykro, że tak to sie skonczyło...chociaż mądrzy, przepowiadali, że taki bedzie koniec. Czasem człowiek żle rozezna, zaufa nieodpowiedniej osobie....ale wiosna i znów chcesz pisać. Cieszę sie z Twego powrotu.
-
2017/04/25 20:10:53
Nadal się rozpędzasz?
-
2017/04/25 20:47:50
Eks1991:
Chciałabym Cię wyprowadzić z błędu. 1) Nie uważam, żeby cokolwiek się skończyło, tym samym ci mądrzy wieszcze, o których wspominasz, wcale nie okazali się tacy mądrzy, 2) zarówno dobre jak i złe rozeznanie jest pewną bazą doświadczalną, z której człowiek może czerpać, 3) absolutnie nie żałuję swojego zaangażowania i 6.v. ponownie się wybieram, bo uważam, że to jedna z niewielu form i możliwości mojej wypowiedzi co do oceny dzisiejszej rzeczywistości. Wierzę, ze to wszystko miało i ma nadal głęboki sens. Serdecznie Cię pozdrawiam. :)

Kolewoczy:
Już się rozpędziłam. Jutro będzie notka! :)))