Blog > Komentarze do wpisu
Moje kino

Do kina chodzę rzadko, bo to cała wyprawa a na miejscu kina nie ma. Był czas, kiedy organizowano jedną projekcję w miesiącu- coś na kształt DKF-u- ale gdy projekt zaczął się cieszyć sporym zainteresowaniem, zrezygnowano z niego. Jan Kaczmarek zaśpiewałby zapewne: ...i komu to przeszkadzałoooo?...

Tak czy owak- jeśli na film, to wyjazdówka.

Lubię kino, ale częste wyjazdy nie wchodzą w grę. Ratunkiem są filmy na płytach dodawane czasem do tygodników. Cena jest porównywalna z wyjazdówką a film na płytce mogę obejrzeć w dowolnej chwili, oglądać wielokrotnie, odłożyć i czekać do odpowiedniej chwili... Jasne, że trudno porównywać film oglądany na dużym ekranie z tym na komputerze, ale pozytywy też są.

Mam całkiem sporą kolekcję różnych filmów.

Dopiero wczoraj oglądałam film "Twój Vincent", choć kupiłam go dużo wcześniej. Pełne zaskoczenie, bo spodziewałam się zupełnie czego innego, ale muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie. I przyznam, że nie dziwi mnie jego nominacja do Oskara. To było zasłużone wyróżnienie. Bardzo zdolnych mamy młodych twórców.

czwartek, 24 maja 2018, babciabezmohera
Komentarze
2018/05/24 14:49:11
Od jakiegos czasu nie chodze do kina, wole ogladac filmy w domowym zaciszu, co ma ten minus, ze musze czekac, kiedy produkcje premierowe sa dostepne w necie. Nie kupuje cd, wszystko ogladam na roznych platformach lub aplikacjach typu vod, ipla, cineman; czasem na miesiac wykupuje dostep do np. showmaxa czy hbo - bardzo sie to oplaca, w ten sposob mozna zobaczyc np. caly serial na raz. I cenowo jest korzystne, bo za jeden film placi sie na ogol kilka zl.
-
2018/05/24 19:57:20
Mnie urzekła muzyka w tym filmie.
-
2018/05/24 21:34:49
Ja mam do kina niby niedaleko, 10 minut samochodem, ale... nie wytrzymuje tak dlugo siedzenia nawet na najwygodniejszym fotelu :(
dlatego tez zbieram filmy, kupuje za grosze w second hand, na pchlim targu, dostaje od znajomych i ogladam w domu. Moge przerwac projekcje w dowolnej chwili, moge wyjsc, zrobic herbate, wygoda gora :)
-
2018/05/25 16:08:31
Ikroopka:
Widzisz, ja się jednak dość niedołęgowato poruszam po internecie, stąd kupno płytki wydaje się być na moją miarę. ;)

Karolinagurazda:
Ja muzykę filmową odkrywam po fakcie- w trakcie filmu tworzy mi całość i skupiam się na całości. Dopiero później odkrywam jej wartość samą w sobie. Ale zgadzam się- muzyka jest świetna.
-
2018/05/25 16:11:06
Kokoszanel:
Rozumiem, bo choć lubię wypady do kina, to filmy w domu też chętnie oglądam.