RSS
poniedziałek, 25 czerwca 2018
"Zimna wojna"

Byłam dziś w kinie. Film mnie porwał, zaczarował.

O ile do "Idy"- w końcu nagrodzonej przecież Oskarem- miałam pewne zastrzeżenia, o tyle "Zimna wojna" jest dla mnie filmem perfekcyjnym, bez zarzutu, filmem, w którym można utonąć...

Kto jeszcze nie był- bardzo zachęcam: świetny film!

16:45, babciabezmohera
Link Komentarze (3) »
sobota, 23 czerwca 2018
Stare Powązki

Kolejne pożegnanie ważnej osoby. I znowu czas wspomnień o tych, którzy odeszli i powiększają szeregi nieobecnych...

Pogrzeb na Powązkach.

----------------------------

Jesteśmy sporo wcześniej, więc ruszamy w głąb cmentarza.

Dawno nie byłam, sprawdzam wrażenia. Cisza, szarość, pewny dysonans między nowymi współczesnymi nagrobkami i tymi wiekowymi, zabytkowymi. Nowych stosunkowo niewiele.

Nie przepadam za cmentarną rzeźbą, ale jedna robi na mnie duże wrażenie- przypomina mi greckie posągi.

Starzec Czas wsparty na klepsydrze z nieubłaganie upływającymi godzinami...

--------------------------------------------------------------

Kierujemy się w stronę Alei Zasłużonych.

Grób Waldorffa i zdziwienie- żył 89 lat. Odkąd pamiętam, zawsze przedstawiał się jako sędziwy starzec, któremu coraz bardziej doskwiera osamotnienie, bo wszyscy ważni dla niego ludzie odeszli przed nim... Wydawało mi się, że żył dużo dłużej. A może przed laty inaczej mierzyłam upływ czasu?...

Dwaj nasi wielcy mistrzowie słowa:

Monumentalna tablica Reymonta i na wskroś współczesny a jednocześnie niezwykle trafny i piękny nagrobek Wojciecha Młynarskiego.

Znani i wielcy pochowani także przy innych alejkach.

Przy wszystkich mijanych nagrobkach, miejsce pochówku Andrzeja Kopiczyńskiego wyraźnie odcinało się niespotykaną wręcz mizerotą. Zrobiło mi się przykro. Nawet nie próbowałam utrwalić na zdjęciu. Nie wnikam w historie rodzinne, ale wydaje mi się, że aktorzy polscy wykazaliby się wielkodusznością i solidarnością dodatkowo w listopadzie zbierając na nagrobek dla niego. Tym bardziej, że prosta kamienna płyta wcale nie pochłania gigantycznych pieniędzy.

Chciałoby się powiedzieć: ot, samo życie...

12:53, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
niedziela, 17 czerwca 2018
A gdy Titanic tonął...

...to też orkiestra grała!

Mam poczucie rozdwojenia jaźni. Z jednej strony groza wisi w powietrzu- i nie tylko u nas: niepokoje narastają w różnych krajach. Dewastacja środowiska: wycinane lasy, zaśmiecone morza, płonące wysypiska... migracje ludności, narastająca brutalizacja życia... A z drugiej strony zupełny infantylizm, bawimy się jak dzieci- kto, jaki celebryta kopnie piłkę do bramki, regularne spotkania z piłkarzami, którzy w gruncie rzeczy nie mają już nic do powiedzenia, ale nadmuchujmy balon, bawmy się, cieszmy- jest Mundial! Wesoło czy niewesoło- ma być wesoło! Czas zadekretowany na sport a nie wiadomo, jak długo to wszystko potrwa!...

Nie martw się, babciu! To tylko chwilowe obniżenie nastroju! To tylko ten cholerny upał, który najtwardszą psychikę potrafi rozwalić. "Uśmiechnij się! Jutro będzie lepiej!"  ;(



15:09, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
piątek, 15 czerwca 2018
Będą dwa! Będą dwa!!

No to trochę optymizmu!

Wróciły wróbelki! Widziałam dziś całkiem liczną gromadkę. I tak mi się lekko na duszy zrobiło, bo wydawało się, że wyginęły- nigdzie nie było ich widać. I to przez bardzo długi okres czasu. Tymczasem są: ruchliwe, ćwierkające, swojskie, nasze! Tak się cieszę! :)

Radość nr dwa! W ubiegłym roku był jeden, teraz- będą dwa!!!

Zawiązki kwiatów są jeszcze maleńkie, ale szybko się rozwijają. Każdego dnia do nich zaglądam i cieszę oczy.;)

Wreszcie- udało się chyba uratować hoję. Nie gubi już liści i chociaż co prawda nowe jeszcze nie rosną, to wypuściła dwa długie wąsy, co jest oznaką, że nowe listki pojawią się lada moment!

Chociaż takie małe radości!

Cieszyć się tym, czym tylko można. Musi być choćby niewielka odtrutka dla byle jakiej, przygnębiającej codzienności... 

19:08, babciabezmohera
Link Komentarze (10) »
czwartek, 14 czerwca 2018
Co nam daje UE?

Właściwie mogłabym odpowiedzieć jednym wyrazem: WSZYSTKO! i tym zakończyć notkę. Bo tak- mamy poczucie bezpieczeństwa, uczestnictwo w dotacjach- wcale niebagatelne!, poczucie dumy, że dołączyliśmy do krajów Zachodu, o którym marzyliśmy całe lata...

I tu się zatrzymałam. Mamy czy mieliśmy? Bo to, jak szybko roztrwoniliśmy to nasze "mamy", jest niewyobrażalne. I nie ma już dumy, nie ma godności narodowej- jest WSTYD,  bo zachowujemy się wobec krajów Unii jak cwaniaczek bez honoru, któremu się wydaje, że przywileje- tak, tak, oczywiście i naturalnie, ale już realizacja zobowiązań- a po co? Można przecież rżnąć głupa, bo nic nam nie zrobią. Wydoić i w nogi! Do naszych, na Wschód!

Ale mi gorzko!

Nie umiem się pogodzić, że rządzą nami ludzie, którzy nie umieją uszanować osiągnięć swojego narodu, którzy bezrefleksyjnie depczą i niszczą państwo prawa, którzy bez wahania rozwalają demokrację, by w jej miejsce stworzyć dyktaturę i pełny zamordyzm.

Nie mogę się pogodzić, że moim rodakom to nie przeszkadza, mało- że im się to chyba naprawdę podoba!! Komuna wraca? Niech wraca, a co mi tam!

---------------------------------

Przed czerwcowymi wyborami miałam okazję rozmawiać z różnymi ludźmi.

Do dziś stoi mi przed oczami zasuszona stara kobieta i słyszę jej głos: - Pani! O chlebie i wodzie, byle bez komuny!

Nie minęło 30 lat... :(((

17:58, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
sobota, 09 czerwca 2018
Jesteś tego warta!

Takie hasło królowało w reklamie biżuterii(?), kosmetyków(?)... chyba coś z tych rzeczy- w każdym razie myśl była jednoznaczna: jesteśmy warte wszystkiego, co najlepsze, bo jesteśmy najwspanialsze na świecie i niech żadna nie ma wątpliwości co do tego!

Przypomniało mi się to, gdy w którymś ze sklepów przymierzałam się do kupna czegoś tam dla siebie. I przemknęły mi momenty, gdy w trudnych czasach uczyłam się gospodarności i moje potrzeby zawsze znajdowały się na szarym końcu, bo wszystkie inne wydały mi się w być ważniejsze.

Nadal nie należę do klasy ludzi zamożnych a oszczędności przez lata naskrobałam mniej niż Becia ma jednomiesięcznej ministerialnej pensji, ale już nauczyłam się myśleć także o sobie i o tym czego potrzebuję. I umiem cieszyć się z drobnych przyjemności, które sobie funduję, bo... jestem ich warta! I niech mi ktoś powie, że nie! ;)))

10:44, babciabezmohera
Link Komentarze (19) »
czwartek, 07 czerwca 2018
Rodzimy najazd Hunów

Kiedyś spotkałam się z opinią, że "Polska w ruinie" to nie slogan wyborczy tylko cel...

I rzeczywiście- po kolei wszystko się wali: konie, puszcza, potem żubry, foki, płoną wysypiska śmieci i to nie przypadek, jednostkowe wydarzenie, czarne chmury także chemicznych odpadów pojawiają się w różnych miejscach. I są ich już dziesiątki!!

I nie tylko to. Niszczone jest wszystko: od Trybunału Konstytucyjnego poprzez sądownictwo, organizacje pozarządowe, sejm, kulturę, naukę, samorządy, zdrowie, policję, obronność, stosunki międzynarodowe... Właściwie nie wiem, czy istnieje jeszcze jakiś skrawek życia publicznego czy społecznego, który nie zostałby w mniejszym czy większym stopniu naruszony lub planowany do naruszenia...

Przy tym gigantomania bez pokrycia- plany przekopania Mierzei Wiślanej czy budowa centralnego gigantycznego lotniska, skądinąd w znacznej odległości od centrum bez żadnego zaplecza transportowego. No po prostu - nawodnić Saharę!

Jeżeli nie zatrzymamy tej dewastacji w tych i kolejnych wyborach, to rany będziemy lizać przez długie lata. Obyśmy zdążyli zmądrzeć, zanim hasło "Polska w ruinie" stanie się namacalną rzeczywistością. :(((

12:39, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 czerwca 2018
04.06

Smutno mi się zrobiło!

W dzisiejszym Newsweeku sondaż:

Dla mnie ten dzień to coś wielkiego, coś, o czym trzeba ZAWSZE PAMIĘTAĆ i choćby dlatego powinno się go uhonorować mianem narodowego święta. To początek naszej wolności, z którą teraz obchodzimy się z nonszalancją , lekkomyślnością, lekceważeniem...

To przecież wcale nie oznacza, że zaraz ma być dzień wolny od pracy- ale flagi powinny być zawieszane na wszystkich urzędach, na wszystkich państwowych budynkach-zresztą na prywatnych też mogłyby zawisnąć.

Dzisiejszy dzień chętnie widziałabym w biało-czerwonych barwach... i smutno mi, że tak nie jest, że nasza władza tyłem odwraca się do tego, co jest osiągnięciem i dumą rodaków- naszym wielkim wspólnym wysiłkiem. Szkoda! :(

...............................................

A na moim domu flaga wisi! :)))

11:12, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
sobota, 02 czerwca 2018
Żadnych prochów więcej!!

Dostałam kwiaty. Piękne żółte róże. I małą torebeczkę z zasilaczem+ instrukcję:- Jak będziesz chciała odżywić, to dosyp.

Nie była to dla mnie jakaś niebywała nowość, tyle że miałam swój prywatny rytuał- kwiaty szły do wazonu, zasilacz-do kosza. Działanie było czysto intuicyjne. Wychodziłam z założenia, że kwiatom bardziej spodoba się czysta woda niż jakakolwiek chemia.

Tym razem postąpiłam inaczej. Róże były tak śliczne, że chciałam im żywot przedłużyć, jak tylko się da- najdłużej! Tym samym bez większego zastanawiania wsypałam zawartość torebeczki do wazonu. Dwie różyczki klapnęły niemal natychmiast, pozostałe jakoś walczyły z zasilaczem, ale po czterech dniach ostatecznie padły i były do wyrzucenia. Ogromnie było mi ich żal- były takie piękne i tak krótko żyły... Nigdy więcej żadnych prochów! Do kwiatów oczywiście! ;)

11:45, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
środa, 30 maja 2018
Kto potrzebuje, chyba jeszcze zdąży!

TO NIE JEST TEKST REKLAMOWY I NIE CZERPIĘ Z NIEGO ŻADNYCH PROFITÓW!!!

Wydarłam się ze wszystkich butów i zostały mi jakieś szmaciaki, toteż wybrałam się do Warszawy na zakupy. I teraz słuchajcie: na Marszałkowskiej, niemal naprzeciwko PKiN, otwarto nowy wielki salon obuwniczy CCC. Z tej okazji niebagatelna promocja: -30% ceny!! W końcu zapłacić za skórzane sandały 60 kilka złotych- to jednak okazja!

Wykorzystałam ją. Kupiłam sandały, klapki i sportowe cichobieżki!

Ale jestem zadowolona. Starczy mi tych butów pewnie do końca życia! ;))

12:50, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 148
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm