RSS
środa, 30 listopada 2011
Tak popularności nie kupi

Prawdopodobnie wszyscy zainteresowani zdążyli się już wypowiedzieć, czy wystąpienie Sikorskiego było ważne i potrzebne, czy też - do Trybunału Stanu go!

Mnie w całej tej naszej codziennej politycznej nawalance zastanowił raczej komentarz prezydenta Komorowskiego, który- nie wiem, po co?- usiłował połączyć ogień z wodą a przy okazji podrzucił paliwa do PiS-owskiego pieca, chwaląc wypowiedź ministra, jednakowoż z zastrzeżeniem, że najpierw powinna być przedstawiona tu w kraju! No i teraz cała opozycja z lubością odwołuje się do słów prezydenta na potwierdzenie własnej tezy, że Sikorski zdrajca i Polskę Niemcom oddaje.

To że Komorowski jest prezydentem wszystkich Polaków nie oznacza jednak, że ma być nijaki i sprzyjać wszystkim, niezależnie od wagi ich poczynań, bo w ten sposób popularności nie kupi i więcej straci niż zyska- tak mi się przynajmniej wydaje.

19:26, babciabezmohera
Link Komentarze (14) »
wtorek, 29 listopada 2011
Pan Chin podróżnik

Ostatnio poznałam świetnego gościa! Kapitalna postać. Oto on- z bratem bliźniakiem:

Pan Chin- ten po prawej stronie, w pomarańczowym ubranku- jest zagorzałym podróżnikiem! Uwielbia poznawać nowe miejsca na ziemi i wszędzie czuje się jak u siebie w domu!

Realizuje swoje marzenia, zaklepując sobie miejsce w bagażach podróżujących w różne strony młodych ludzi a ci chętnie zabierają maleńkiego współtowarzysza wypraw ze sobą. Każda wyprawa dokumentowana jest fotograficzną sesją, żeby pan Chin przypadkiem nie wciskał ludziom kitu, że był tam, gdzie go de facto nie było! ;) Ale pan Chin jest gość w porządku i chwali się tylko odbytymi wojażami- a było ich niemało, bo w ten właśnie sposób pan Chin zwiedził już ładny kawał świata! :)

***

A tak serio, to pan Chin jest podstawką do jajek i rzeczywiście jest zabierany przez młodych ludzi w podróż a ponieważ jest malutki, to problemów z nim żadnych a zabawa przednia!

Podziwiam fantazję i pomysłowość młodych!

A skoro już się zatrzymałam przy oriencie, to trafiłam na ciekawostkę, przy której sama nieźle się ubawiłam:

Można udawać sinologa. A w ogóle sinolog to znawca chińskiego, czy w ogóle od Wschodu?... ;)

10:48, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
sobota, 26 listopada 2011
Dementi

Ale plama!!! Jasne, że pomyliłam obu panów Wołków: pana Jana Wołka i pana Tomasza Wołka. Skąd mi się to wzięło?

Po pierwsze: z nieuwagi, po drugie: z ignorancji, po trzecie: tak się zasugerowałam nazwiskiem, że imię przypisałam niejako automatycznie.

OBU PANÓW WOŁKÓW przede wszystkim a i czytelników, których przy okazji chociaż niechcący wprowadziłam w błąd- NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM!!!

15:25, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
piątek, 25 listopada 2011
Wielkie słowa- cd.

Może ktoś mi powie, skąd mi się wzięły te dwie czarne krechy??? Ani pisać dalej ani ich skasować... A wydawało mi się że wcisnęłam jedynie enter! ;(

***

No, to dalej!

Pamiętam, z jakim wzruszeniem słuchaliśmy kiedyś Pietrzaka i jego "Żeby Polska..." a dziś szkoda gadać!

Wzięło mnie na wspominki po wysłuchaniu audycji z Wodeckim. Przyznam, że nie darzyłam go jakimś szczególnym uwielbieniem. Zdolny facet, który- w moim pojęciu- rozmienił się na drobne, stając się panem od Pszczółki Mai, Zacznij od Bacha i Tańca z Gwiazdami. Audycja pozwoliła mi popatrzeć na niego zupełnie inaczej, zdecydowanie ociepliła jego wizerunek.

A już kompletnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że śpiewał nowe piosenki do słów... Tomasza Wołka!! Tak, tak! Tego dziennikarza.

Czy to, co dziś tak mnie poruszyło, za jakiś czas też wspomnę z dystansem?...

Druga piosenka - Trwoga-  jest równie dobra... może nawet lepsza? Ale nie znalazłam jej na you tube.

16:51, babciabezmohera
Link Komentarze (3) »
Wielkie słowa

Słowo „solidarność” zdewaluowało się jako pierwsze a potem poszło z górki.

Bo czymże dziś jest Solidarność? Roszczeniowym i pazernym związkiem zawodowym, który nie oglądając się na innych, chce dla siebie wyrwać jak największy kawał sukna, co jest tragicznym zaprzeczeniem tamtej pamiętnej solidarności międzyludzkiej, którą czuło się w każdym miejscu niemal fizycznie.

Czym właściwie jest patriotyzm, bo jeśli za jego obraz uznać burdy uliczne i podpalanie samochodów, tyle że z hasłami bogoojczźnianymi na ustach, to to zdecydowanie nie jest mój patriotyzm. Jeśli jako patriotę potraktujemy kibola, który wali w pysk piłkarza na boisku, akcentując tym samym, że nie jest zadowolony z jego gry, bo źle reprezentuje swój klub czy kraj albo potraktujemy okrzyki „Gdzie jest orzeł???” jako wyraz miłości do ojczyzny, to to też nie jest mój patriotyzm! To jest małe i płaskie, urągające patriotyzmowi- tak jak ja go rozumiem.

Hańba zrobiła się śmieszna i nieprawdziwa, odkąd zaczęto tym mianem określać normalne i odpowiedzialne zarządzanie państwem.

Nawet partie polityczne też zaczęto nazywać z dmuchanym przytupem: Prawo i Sprawiedliwość, Polska Jest Najważniejsza, Solidarna Polska /niby jeszcze nie partia, ale będzie nią już wkrótce, lada moment!/

Nadużywano wielkich słów z taką częstotliwością, że w gruncie rzeczy całkowicie wyprano je z ich podstawowej i pierwotnej warstwy znaczeniowej. Nie dość, że wszystkie one nie mają już tego pozytywnego ładunku emocjonalnego, jaki miały kiedyś, to nabierają karykaturalnego wymiaru samozaprzeczenia.

16:26, babciabezmohera
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 listopada 2011
BBM- reaktywacja

Mam się tłumaczyć, że wróciłam?

Ostatecznie rozbroił mnie Synekbabci, który najpierw wiercił mi dziurę w brzuchu o zmianę decyzji, by wreszcie w akcie desperacji zacząć samemu pisać, co niniejszym z przyjemnością anonsuję:

http://synekbabci.blox.pl/html

A aktualności? Jest taka gonitwa tematów, że trudno się zdecydować.

Tak już jest, że nieobecni nie mają racji. Nikt ich nie słucha i nikt ich serio nie traktuje. I dobrze! Zmęczyła mnie polityka. Chciałam od niej odpocząć, wyłączyć się... ale się nie da! Sączy się każdą szparą, włazi przez dziurkę od klucza. Jest nie tylko niezmordowana, jest drapieżna i agresywna- chyba nawet bardziej niż przed wyborami.

Globalny kryzys dodatkowo przyczynia się do napięć społecznych i wzmaga je. Czeka nas trudny czas, ale wierzę, że jeśli nie damy zaszczepić sobie braku wiary i pesymizmu, to przejdziemy ten okres bez większych strat. Nasi ojcowie wojnę światową przeżyli a my nie przeżyjemy kryzysu??! Nie ma takiej opcji!! ;)

p.s.

Ile razy słucham opozycji, tyle razy staje mi przed oczami wciąż aktualny rysunek Remka:

15:11, babciabezmohera
Link Komentarze (22) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm