RSS
środa, 30 grudnia 2015
Do tej pory można bylo usłyszeć

Do tej pory, składając życzenia noworoczne, można było usłyszeć życzenie, aby nadchodzący rok był choć odrobinę lepszy od poprzedniego. I te życzenia na ogół się sprawdzały. Może nie w każdej dziedzinie, ale było coraz lepiej, coraz piękniej... Było!

Dziś przyjdzie nam życzyć sobie nawzajem, aby nadchodzący nie był gorszy od tego, który właśnie mija...

Kochani! Życzę Wam wszystkim BEZPIECZEŃSTWA militarnego, materialnego i emocjonalnego. Życzę spokoju i wyciszenia. I ZDROWIA! I dużo dobrego. I tego, żeby 2016 rok nie był gorszy od poprzednika. A może uda mu się być lepszym rokiem? Oby był! Szczęśliwego Nowego Roku! Wszystkiego najlepszego! :)

19:02, babciabezmohera
Link Komentarze (19) »
wtorek, 29 grudnia 2015
Jakoś nie współczuję!

W tym miejscu całkowicie wylazła do wierzchu wredna część mojej natury, bo jakoś nie współczuję prof. Staniszkis.

Przyglądałam się jej zachwytom nad PiSem i genialnością prezesa tej partii i zgrzytałam zębami, ubolewając jednocześnie, że niby naukowiec a tak błędnie diagnozuje stan faktyczny. To ja, zwykły polityczny trep, widzę czarno na białym to wszystko, co tak dalece umyka jej światłemu socjologicznemu umysłowi.

No, ale kocha, to nie widzi- trudno! Ślepa miłość czasem bardzo mocno zaciemnia obraz...

Niestety, miłość nie została odwzajemniona i krytyczna uwaga pani profesor /do której wreszcie dotarło, że nie taki PiS wspaniały, na jaki się kreuje/ spotkała się z mocno niechętną reakcją. Mało tego! Zaczęto się pani Staniszkis uważnie przyglądać i skrupulatnie wertować jej życiorys, nie omijając życia prywatnego. Z pisowskiej ikony politycznej dość szybko zamieniła się w osobę politycznie podejrzaną.

A ja? Nie umiem współczuć, bo prof. Staniszkis powinna być świadoma, że rewolucja pożera własne dzieci i że ona także- niezależnie od sympatyzowania z "genialnym strategiem"- może w którymś momencie znaleźć się na celowniku. Co zresztą i innym pieszczochom PiSu warto przypominać, bo pozbawianie złudzeń może być operacją nie tylko nieprzyjemną ale też bardzo bolesną!

Moja babcia Karolcia na takie i podobne sytuacje reagowała krótkim: "Widziały gały, co brały!" I miała rację!

-----------------------------------------

A do pisowskiej propagandy/"prawdy" bardzo mi pasuje ostatni rysunek Remka Dąbrowskiego:

15:58, babciabezmohera
Link Komentarze (10) »
niedziela, 27 grudnia 2015
Najlepsze miejsce w domu!

Czasem jakaś rzecz chwilowo, bądź na dłużej, przestaje być potrzebna i trzeba ją odłożyć. Gdzie? Oczywiście w jakieś dobre miejsce.

Problem robi się wtedy, gdy dana rzecz znowu by się przydała, tymczasem okazuje się, że w domu są same dobre miejsca a rzecz jest absolutnie nie do odnalezienia. Diabeł ogonem przykrył i tyle! Czasem św. Antoni pomaga, ale głupio mu głowę zawracać jakimiś drobiazgami, żeby mnie sobie źle nie zapamiętał, więc... albo godzę się ze stratą, albo szukam do upadłego.  Częściej to pierwsze, bo cierpliwości brakuje!

Generalnie domowe rozeznanie mam i mniej więcej wiem, czego gdzie szukać, toteż akcji wywracania domu do góry nogami nie ma zbyt często.

I teraz - ad rem:

Nie mamy szczęścia do czajników , niestety, i przewinęło się ich sporo a wszystkie ginęły śmiercią tragiczną: albo spaliłam na gazie, mimo gwizdka, albo obtłukiwałam kamień i po włączeniu wysadziło wszystkie korki, albo z żalu zaczął przeciekać i bałam się wysadzenia korków, albo... etc, etc.

Kolejny czajnik, kupiony po tym- po przeciekaniu, zaczął pylić osadem jak po skrobaniu ścian ze starej farby. Diagnoza: twarda woda! Ki czort?? W poprzednich czajnikach twardej wody nie było a w tym jest?! Kamień się osadzał- to prawda, ale żaden pył po wierzchu nie pływał. Coś tu jest nie tak. Niby wszystko da się polubić, ale herbata apetycznie nie wyglądała!

Przypomniało mi się, że jakiś czas temu w przypływie rozpaczy, między jednym elektrycznym a drugim, kupiłam na targu malutki czajnik z gwizdkiem- no cacko z dziurą, akurat na nas dwoje /dopóki go skutecznie nie spalę/. Wiadomo, że jest odłożony w "dobre miejsce", tylko gdzie?? -Spokojnie! z zamkniętymi oczami znajdę! Przecież wiem , gdzie go kładłam!-uspokajałam sama siebie. Ale nie znalazłam nie tylko w tamtym dobrym miejscu. Wszystkie spenetrowałam  i w żadnym nie było. Zwątpiłam. - Może chciałam go kupić a nie kupiłam?- niczego już nie byłam pewna. Odpuściłam.

Ale temat chodził mi po głowie i po dwóch, trzech godzinach ponownie poszłam w pierwsze, pewniackie, miejsce i... jest!!! Proszę państwa- jest!!! Tym samym z moją głową wcale nie jest źle, co stwierdzam z nieukrywaną satysfakcją!! ;)))

Idę wstawić herbatkę! :)

12:35, babciabezmohera
Link Komentarze (14) »
środa, 23 grudnia 2015
Nietypowo

Taka była wczoraj przed południem...

A taka przed wieczorem...

Jak w domu są małe dzieci i w dodatku zwierzęta, to tylko słoma może spełnić swoją rolę i ewentualnie pierniczki. I to też nie do końca się sprawdza. Nakryłam Haczyka, jak dobiera się do piernika, który najzupełniej przypadkiem znalazł się w zasięgu jego pyska. Haczyka oczywiście pogoniłam, ale piernika już nie uratowałam. No, trudno! Pies musi mieć też odrobinę świątecznej frajdy! ;)

I przyszedł czas na życzenia. I mam kłopot.

Nie umiem przestawić się na niemyślenie, na świąteczną atmosferę, nawet na końcowe dopieszczanie porządków. Jest we mnie dużo gniewu i bezsilności a z tym ciężko żyć. Wybaczcie, że dziś nie będę słodzić, nie będę puszczać kolęd a że wszystkim Wam dobrze życzę, to doskonale wiecie!

Tym razem zamiast tradycyjnych życzeń: http://sprawdzamwas.blox.pl/html

SPOKOJNYCH ŚWIĄT i spokojnych poświątecznych dni!

10:38, babciabezmohera
Link Komentarze (15) »
wtorek, 22 grudnia 2015
To nie Sejm!

To nie Sejm, to kpina!

Słuchałam obrad komisji sejmowej tylko od czasu do czasu, w przerwach między jednym domowym zajęciem a drugim i zastanawiałam się, jak żelazne nerwy trzeba mieć, żeby nie trzasnąć drzwiami i nie opuścić tego cyrku.

Przecież to nie ma za grosz powagi i uczciwości. Kłamią w żywe oczy, głosują do skutku, aż wynik będzie po ich myśli... przy czym kwitnie arogancja i lekceważenie oponentów.

To nie ma prawa tak funkcjonować, to jakieś ponure nieporozumienie! Ręce opadają... czuję bezradność i bezsilność. "Takie jest zbójeckie prawo!" :((((

 

 

 

 

 

 

 

20:47, babciabezmohera
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Mam spore wątpliwości

Gazeta Wyborcza dba o swoich czytelników i co jakiś czas podrzuca dość sensowne dodatki.

Byłam zachwycona, gdy pokazało się zdjęcie Bartoszewskiego z jego słynnym: Warto być przyzwoitym. Wykorzystałam natychmiast zabezpieczając folią i wieszając sobie na szyi w czasie sobotniego wiecu.

- Ja wysłałem do prezydenta!- zaczepił mnie jakiś pan.

- Mnie było szkoda!- uśmiechnęłam się do niego- Zatrzymałam dla siebie. Lepiej wykorzystam!

Czemu o tym wspominam? Bo o ile Konstytucja czy owo zdjęcie były super pomysłem, o tyle wysłanie zdjęcia TK do prezesa Rzeplińskiego z apelem "o spowodowanie szybkiego i prawnie skutecznego aktu ślubowania trzech sędziów..." itd, itd odbieram jako rodzaj niedopuszczalnej presji, bezsensownej i wręcz szkodliwej, blokującej inną korespondencję /chyba, że taki właśnie był cel wysyłki, choć przyznam, że to mnie nie przekonuje!/.

Myślę, że zarówno obie pikiety pod TK, jak marsz w obronie TK i manifestacja pod Sejmem jest nadzwyczaj czytelnym rodzajem wsparcia dla prawnych działań prezesa.

Kartki nie wysłałam i nie wyślę, o ile mnie ktoś nie przekona co do sensowności takiego działania.

17:13, babciabezmohera
Link Komentarze (14) »
niedziela, 20 grudnia 2015
Uprzejmie informuję

Uprzejmie informuję, że zaliczona do najgorszego sortu Polaków, w dodatku z niesprawną głową, brałam udział w protestach przeciwko łamaniu prawa i niszczeniu Konstytucji,  nie dlatego, że straciłam władzę, bo tej nigdy nie miałam, ale dlatego, że chciałam wyrazić swój sprzeciw wobec bezprawnych działań rządu i prezydenta.

Nikt mi za uczestnictwo nie płacił i nie dowoził na miejsce zgromadzenia. Pieniądze wysupłane z cienkiego emeryckiego portfela z dużą satysfakcją przeznaczyłam na zakup flag polskiej i europejskiej oraz na bilety autobusowe komunikacji międzymiastowej, bo do Warszawy musiałam dojechać /nawiasem mówiąc: trzykrotnie!/.

Insynuowanie, że wprowadzono mnie w błąd i zmanipulowano, odbieram jako obelgę. Jestem świadomą obywatelką i wszelkie decyzje podejmuję samodzielnie i odpowiedzialnie.

Jestem dumna i szczęśliwa, że dane mi było wziąć udział w narodzinach Polski obywatelskiej, jednoczącej się w obronie prawa, dla dobra mojego kraju.

To tyle tytułem wyjaśnienia.

Właściwie powinnam oddać sprawę do sądu, bo takie i podobne stwierdzenia odbieram jako zniesławienie, ale - szkoda mi czasu i pieniędzy. Zarówno jedno jak i drugie lepiej spożytkuję w obronie słusznej sprawy, w obronie demokracji, na której niszczenie są coraz silniejsze zakusy! A na to nie ma ani mojej zgody, ani ludzi gromadzących się na protestacyjnych wiecach oraz tych wszystkich, którzy nam serdecznie  towarzyszyli dobrą energią, nie mogąc samemu wziąć w nich udziału.

20:04, babciabezmohera
Link Komentarze (15) »
sobota, 19 grudnia 2015
Dziś głównie hasłowo.

Znowu będzie kilka zdjęć, bo przecież jakaś dokumentacja powinna zaistnieć.

Skupię się głównie na hasłach, bo szczególnie na nie dziś polowałam. Ale po kolei:

Dziś interes robili sprzedawcy chorągiewek i trąbek /wuwuzeli- taką chyba mają nazwę/. Flagi polskie szły jak ciepłe bułki. Był wyraźny deficyt flag unijnych. A poszłyby za duże pieniądze, bo nikt się nie targował.:)

Atmosfera fantastyczna. Ludzie uśmiechnięci, życzliwi. Nie wiem, jak inni, ja pojechałam na ten marsz dla siebie, żeby zaczerpnąć nadziei, żeby znowu dobrze poczuć się z ludźmi, żeby przekonać się, że może będzie trudno, ale potrafimy się skonsolidować. I łykałam tę atmosferę ogromnymi haustami, czerpałam radość z bycia razem.

Nie było nienawiści i obelg. Apel, by zrezygnować z transparentów nawiązujących do autorytarnych władców, został przyjęty gromkimi brawami a pisowskie hasło:" cała Polska z was się śmieje komuniści i złodzieje" zamieniono natychmiast na: " cała Polska dziś się śmieje, zaczynamy mieć nadzieję!"

Troszkę nas jest, prawda?

To przechodzę do haseł i pokażę te, które mnie urzekły:

Starszy mężczyzna z listą pisowskich obelg na jednej karcie i historią własnej rodziny na drugiej. Byłam wzruszona czytając jego ból...

I teraz lekkość i uśmiech, i ogromny szacunek, że ktoś poświęcił swój czas, wysiłek, uwagę... To było tak sympatyczne, że wszyscy się uśmiechali!

I wreszcie ten transparent, na który czekałam, który odkłamał wreszcie zabrany wszystkim Polakom symbol, bo tu i teraz odrodziła się tamta SOLIDARNOŚĆ, nasza, wspólna, narodowa, obywatelska!

Wróciłam do domu zmęczona, ale bardzo szczęśliwa, że byłam!

___________________________________

Już w domu usłyszałam, że demonstracja została zakończona wcześniej po telefonie o podłożeniu bomby pod budynek sejmu.

Wolne żarty! Fałszywką śmierdzi na kilometr!

Chyba się bardzo boją, skoro czepiają się już nawet TAKICH metod! ;)

18:20, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
piątek, 18 grudnia 2015
Prawie można zacząć świętować

Stan na dziś: mieszkanie sprzątnięte, część pierogów zrobiona, bigos lekko podgotowany, mięso i boczek w marynacie, śledzie zrobione.  Jakby co, to i z takim zasobem głodu by nie było!

Jutro pikieta KOD-u pod sejmem i rodzinne spotkanie po, jeśli w ogóle się poodnajdujemy. Jakieś dwa , trzy zdjątka pewnie zrobię.

Na niedzielę planuję całkowite lenistwo, w poniedziałek znowu do roboty- tym razem pierogi z soczewicą i pieczenie.

Dobrze, że już prezenty zgromadzone. Nie lubię tego robić w ostatniej chwili, bo na łapu capu z reguły dokonuje się kiepskich wyborów. Karty świąteczne powysyłane, powoli zbliżamy się do finiszu. Oby tylko humory dopisały a zdrowie pozwoliło poużywać przy wigilijnym stole! ;))

22:17, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
czwartek, 17 grudnia 2015
Kim jest ten pan?

Ostatnio na którymś blogu trafiło mnie OŚWIECENIE! Blogerka o prezesie wyraziła się per poseł i podobnie jak dziecko w "Nowych szatach cesarza" wyraziście zobaczyłam absurdalność naszej bieżącej sytuacji politycznej.

Prezydent w 15 min podpisuje to, co mu JK podsunie do podpisania, premierka nie wtrąca się do rządzenia, bo pokornie czeka na wytyczne, sejm na jednym posiedzeniu uchwala ustawy, głosowania przechodzą w kosmicznym tempie / dziś dość długo śledziłam obrady, o ile to w ogóle da się obradami nazwać!- pogranicze horroru!!!/

I TO WSZYSTKO TYLKO DLATEGO, ŻE TAK SIĘ UBZDURAŁO JAKIEMUŚ POSŁOWI!!!

A ten siedzi z czerwoną twarzą, uśmiecha się cynicznie albo kluchy w gębie obrabia. I pęcznieje z dumy, jaki to on jest ważny, jak to od niego wszystko teraz w Polsce zależy!

A kim on właściwie jest?? NIKIM! NAJZWYKLEJSZYM POSŁEM, TAKIM SAMYM JAK DZIESIĄTKI CZY SETKI INNYCH!!!

Mógł się puszyć i nadymać, gdy był premierem, ale teraz???!

Dokładnie tak samo rozkazy mogłaby wydawać posłanka Cipińska czy poseł obatel- przecież to jakaś paranoja, kabaret żywcem przeniesiony na najwyższe szczeble władzy!

------------------------

Chodzą słuchy, że rzeczony poseł na wszystkich ma jakieś haki... Na wszystkich posłów?? Nie ma tam jednego uczciwego?? A jeśli nawet, to cóż- błądzić jest rzeczą ludzką i ponadto: "prawda was wyzwoli", jak to lubią powtarzać, toteż niech sobie poseł K. wszystkie haki wsadzi w .... a pozostali posłowie niech zaczną normalnie funkcjonować, zgodnie z literą prawa, bo - zaprawdę, powiadam wam- szkoda Polski!

Jeszcze jest czas się opamiętać!

I na koniec- dosyć tego dopieszczania i nadmuchiwania i tak już rozdętego do granic możliwości ego tego pana. Prezesem to on jest dla członków swojej partii, dla wszystkich pozostałych jest jedynie posłem i konsekwentnie należy mu to uświadamiać, traktując go jak każdego innego posła. No!

19:57, babciabezmohera
Link Komentarze (18) »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm