RSS
piątek, 30 marca 2018
Niech...

Niech te Święta będą dla Was tak urocze, sympatyczne i cieplutkie jak te kurczaczki. Najlepszego Wszystkim! Zdrowia, spokoju, wiary w niedaleki powrót normalności! Radosnych Świąt! :))

12:43, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 19 marca 2018
Zastój

Niby powinno się tryskać energią i entuzjazmem, jako że wiosna przez brudne szyby ciekawie do mieszkania zagląda, a tu... jakieś resztki zimowego rozmamłania, trudne do pokonania lenistwo, niechęć...

Zadzwoniłam dziś do kolegi z ogólniaka. Imieninowo. Numer nieaktywny czy jakoś tam. Może usiłowałam dzwonić do nieobecnego?... Miał raka prostaty, nie ukrywał tego, ostatnio mówił o wznowie...

Ja wiem, że moja półka jest na odchodnym i całkiem sporo nas jest po tamtej stronie, ale chociaż staram się przyjmować to jako naturalną kolej rzeczy, to przecież każde następne odejście jest dla mnie trudne do zaakceptowania.

No cóż. Poczekam do świąt. Jeśli nie zadzwoni z życzeniami /a zawsze był w tej materii bardzo akuratny i dodatkowo chyba mnie lubił.../, to będzie znaczyło, że nie ma go między nami. Smutne! I chociaż mogę sobie powtarzać, że życie w którymś momencie dla każdego się skończy i że po prostu taki jest porządek świata i życia, to jednak  poczucie przygnębienia i tak pozostanie...

20:49, babciabezmohera
Link Komentarze (15) »
wtorek, 13 marca 2018
Ciekawe, czy zdążymy przed mrozem...

Przyznam, że zapadłam w mentalny letarg. Nic mi się nie chce.

Niedługo minie tydzień, jak wysiadł nam piec CO. Ściągnąć fachowca na już- graniczy z cudem! :( Zdobyliśmy telefon takiego "godnego zaufania", po czym tenże fachman obiecał przyjechać za dwa dni. No trudno. Trafiło akurat na wyjątkowe ocieplenie, to może chałupa tak od razu się nie wyziębi- przetrwamy. Czekaliśmy cierpliwie, doraźnie dogrzewając olejakiem, po czym fachman przestał odbierać telefony, nie racząc nawet powiedzieć tradycyjnego: pocałujcie mnie w...

Czas ucieka, dom się wyziębia, trzeba szukać następnego.

Udało się. Obiecał przyjechać w niedzielę. W NIEDZIELĘ?!!! Może usłyszał w głosie rozpacz?... Ale jednak w niedzielę nie przyjechał. Przyjedzie w poniedziałek rano. Oczywiście w domu jest coraz chłodniej, mimo że staramy się dodatkowo podgrzewać. Poniedziałek rano okazał się godziną +/- 15.00, ale faktycznie pan przyjechał.

Obejrzał piec, oczyścił go na miarę możliwości i orzekł, że trupa reanimować się nie da. To znaczy dać się da, ale przy wymianie iluś tam zużytych elementów koszt naprawy byłby całkiem okazały a piec nadal byłby starociem.

W gruncie rzeczy byliśmy przygotowani na taką diagnozę, bo piec dobrze nam służył przez kilkanaście lat a w końcu nic nie jest wieczne. Umówiliśmy się na montaż nowego.  Ma być w czwartek. Pan od gazu coś tam pomajstrował  przy starym piecu i powiedział, że może grzać do środy, ale równie dobrze może przestać grzać za godzinę- on żadnej gwarancji dać na to nie może. Ale kaloryfery zrobiły się gorące a temperatura w domu się podniosła.

Niestety, długo tego szczęścia nie było. Wieczorem piec przestał grzać.

Teraz cierpliwie czekamy na zamontowanie nowego pieca. Idzie fala mrozów. Mam nadzieję, że zdążymy. Dogrzewamy olejakiem , kominkiem, czym się da. Jakoś da się wytrzymać, ale mrozów się boję...

21:31, babciabezmohera
Link Komentarze (17) »
czwartek, 08 marca 2018
Tak bardzo chciałam!

Nie wyszło!

Teatr Żydowski i Fundacja Shalom zapraszają na spotkanie pod tablicą na Dworcu Gdańskim upamiętniającą tych, którzy wyjechali. Tablica z cytatem Henryka Grynberga „Tu więcej zostawili po sobie niż mieli” została odsłonięta przez Fundację Shalom w 1998 roku, od tego czasu corocznie 8 marca pod tablicą spotykają się emigranci marcowi i wszyscy, dla których ważne są dramatyczne wydarzenia.

Po spotkaniu na Dworcu Gdańskim, który przez lata nabrał symbolicznego wymiaru, przypominając wszystkie dworce, z których emigranci marcowi opuszczali Polskę, odbędzie się spektakl plenerowy „Spakowani, czyli skrócona historia o tym, kto czego nie zabrał” w reżyserii i według scenariusza Agaty Dudy-Gracz. Będzie on sumą przerwanych historii. Opowieścią o tym, co tak naprawdę traci człowiek tracąc drugiego człowieka. I o tym, czego nie da się ze sobą zabrać.

----------------------------------------------/ zdjęcie i tekst wzięte ze strony Teatru Żydowskiego/



Znowu w domu choroba. Wyskoczyła znienacka. Wygląda na nawrót wirusówki. Tym samym, chociaż już byłam umówiona z H. na spotkanie i wspólne uczestnictwo w spektaklu, musiałam zrezygnować. Żałuję bardzo, ale trudno! Tak bywa. Już sobie obiecałam, że pojadę tam, jak tylko będę mogła, w najbliższym możliwym terminie.

09:37, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
piątek, 02 marca 2018
Przedobrzyłam.

Mam w domu sporo kwiatów. Jakaś okazja - buch kolejna doniczka na parapet.   To i się trochę nazbierało przez lata.

Dogaduję się ze swoimi kwiatami w bardzo prosty sposób: informuję je, że jestem, jaka jestem a pamięć mam, jaką mam i albo zaakceptują nieregularne podlewanie, albo wylądują na kompoście. Ponieważ jest to tzw. propozycja nie do odrzucenia, to kwiaty przyjęły ją bez szemrania i jakoś się wspólnie do siebie przyzwyczailiśmy.

Przyznam, że mam  trzy kwiaty, na których mi szczególnie zależy, bo wiążą się z pamięcią bliskich mi a już nieobecnych osób i są ze mną od wielu, wielu lat. Jednym z tych kwiatów jest choja.

Miałam z nią trochę nieporozumień, ale ostatecznie się dogadałyśmy, wylądowała w miejscu, które jej pasowało i rosła jak szalona- nawet zaczęła kwitnąć. Do czasu. W tym roku zaczęła gubić liście i zrobiła się już mocno przejrzysta. Zachodziłam w głowę, co mogło jej zaszkodzić. Wykluczyłam wszystkie możliwości i wyszło mi, że może należałoby podkarmić ją jakimś naturalnym nawozem. Kupiłam bio-humus i przy okazji pogadkowałam z panią w kwiaciarni. Wypytała o objawy, wyciągnęła książkę o pielęgnacji kwiatów i wyszło, że mogłam tę moją choję po prostu przelać. Czyli - dobrymi chęciami... Zbytnia dbałość o kwiat też może mu zaszkodzić. ;(

No, cóż, zobaczymy. Ograniczę znacznie podlewanie i może uda mi się choję uratować przed nadopiekuńczą właścicielką... ;(

16:53, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm