RSS
niedziela, 30 kwietnia 2017
Kibicowanie

Czasem niejako z konieczności rzucam okiem na wyścigi rowerowe Tour de coś tam i nieodmiennie białej gorączki dostaję obserwując zachowania kibiców. Biegną równolegle z zawodnikiem, machają flagami- różnej wielkości zresztą, czasem wybiegają niemal do środka jezdni.

Zastanawiam się nad obowiązkami organizatorów, bo to co się dzieje, jest zwyczajnie niebezpieczne! Rowerzysta, zamiast skupiać się na swojej jeździe, musi jeszcze uważać, żeby nie potrącić kibicującego mu barana i samemu nie ulec wypadkowi.  Przepraszam za dobitne określenie, ale trzeba mieć jakieś ubytki w mózgu, żeby się tak nieodpowiedzialnie zachowywać!

O pseudokibicach piłkarskich wolę nie pisać, bo boję się, że na dobitnych określeniach by się nie skończyło...

Szlachetny sport jest piękny, kibicowanie- niekoniecznie!;((

16:45, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
środa, 26 kwietnia 2017
Warto obejrzeć

Kilka dni temu w PKiN, na IV piętrze otwarto wystawę 'Dali kontra Warhol'. Chcemy obejrzeć? Jasne. No to idziemy.

Bilety drogie- 35 zeta za ulgowy to jednak dość dużo jak na emerycką kieszeń, ale warto było. Na pocieszenie dodam, że zwiedzanie może być z przewodnikiem, z czego chętnie z H. skorzystałyśmy i byłyśmy z tej decyzji ogromnie zadowolone. Młody, sympatyczny chłopak dużo i ciekawie opowiadał, przy czym  zwracał  uwagę na takie detale, które przy samodzielnym zwiedzaniu z pewnością by umknęły.

Wchodzimy przez przezroczystą plastikową bramę z banknotami po obu bokach i na górze. Ważne miejsca z życia obu artystów to rodzaj korytarza, który prowadzi do pewnych tematycznych pomieszczeń.

Zbiory obejmują różne dziedziny twórczości.

Obrazy.

Projekt butelki w kształcie ust, projekty okładek płyt analogowych, sitodruki...

Chyba nie ma potrzeby przedstawiać?...

Dali i Gala- jego muza i partnerka, mająca ogromny wpływ na twórczość artysty.

Wreszcie- z krabem na głowie...

Już z tej prezentacji można się domyśleć, że Warhol zrobił na mnie dużo mniejsze wrażenie. Puszki zupy pomidorowej i powtarzalność jako cecha charakterystyczna do mnie niekoniecznie przemawiają, natomiast niesamowite wizje Dalego, jego lęki i obsesje uwiecznione w twórczości poruszają wyobraźnię widza, moją wyobraźnię.

Po obejrzeniu wystawy z przewodnikiem, posnułyśmy się jeszcze z H. od jednego dzieła do drugiego, żeby utrwalić wrażenia, żeby się do końca nasycić.

Bardzo interesująca wystawa!

15:42, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
piątek, 21 kwietnia 2017
Na rozpęd.

Potrzebowałam tego kopniaka i przyjacielskiego nawrzeszczenia.;( Gdyby nie to, jeszcze nieprędko zmobilizowałabym się do powrotu na blog. O czymkolwiek bym nie pomyślała, wszystko wydawało mi się marne, jałowe, bez wyrazu, bez sensu...

Nawiasem mówiąc- nadal mi się takie wydaje, ale przynajmniej doszedł bodziec, że niezależnie od tego, czy pisanie ma sens, czy go nie ma, to trochę głupio tak po prostu odejść w niebyt i nawet nie powiedzieć cześć na pożegnanie! ;(

No to jestem. I dalej popiszę jeszcze trochę o różnościach ważnych i nieistotnych, częściej, rzadziej- ale zawsze... To jakby tyle tytułem wyjaśnienia.  No to do! ;))

11:27, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
środa, 12 kwietnia 2017
Chyba potrzebuję urlopu...

A skoro potrzebuję urlopu, to jeszcze tylko wielkanocny uśmiech z buziakami i szczerymi życzeniami dobra wszelakiego dla Wszystkich:

I - do zobaczenia za jakiś czas!

                                                           Niech te Święta miną zdrowo, zgodnie i szczęśliwie!

                                                               WSZYSTKIM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! :)

13:21, babciabezmohera
Link Komentarze (9) »
niedziela, 02 kwietnia 2017
Biografia a wywiad

Mam w ręku fascynującą rzecz- "Torańska dalej"- wywiady z 18 osobami, dotąd nie publikowane. Czytam je trochę tak, jak bym czytała własny pamiętnik- wspomnienia sprzed lat. A jednocześnie- jakby rozmowa ta czy inna dotyczyła czasów dzisiejszych. Przedziwne rozdwojenie a jednocześnie w jakimś sensie zlanie się  zachowań, reakcji, politycznych posunięć, ambicji, charakterów...

Z jednej strony potworny pesymizm, że wciąż powtarzane są stare błędy, z drugiej- nuta optymizmu, że skoro ta kotłowanina co jakiś czas jest Polakom przypisywana, to i z tej ostatniej- wcześniej czy później- przecież się wydostaniemy.

I jeszcze jedno: jako całość jesteśmy trudni do strawienia, natomiast jesteśmy bogaci w genialne jednostki. Ubywa ich- to prawda, ale wierzę, że pojawią się następne... Zawsze się pojawiają!

***

Nie przepadam za biografiami. Przede wszystkim z dwóch powodów: jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało- biografia ma w sobie coś z donosu, inwigilowania cudzego życia, szperania po archiwach, po ludziach, aby wydobyć jeszcze coś i jeszcze coś, żeby było czym czytelnika zainteresować. Ja wiem, że mój ogląd nie jest sprawiedliwy, że bywają /pewnie większość/ biografie obiektywne, wartościowe, które przybliżają przedstawianą postać. Ale we mnie pozostaje pewna niechęć do podglądactwa przez dziurkę od klucza. /Zresztą podobnie mam z listami do.../ Drugi powód to taki, że na ogół już przed połową ginę w szczegółach, koligacjach i czasach, w których coś się działo. Przestaję ogarniać i czytanie staje się dla mnie przedzieraniem się przez zasieki.

Za to uwielbiam wywiady i nie ma dla mnie znaczenia, czy są do bólu szczere, czy nieco podkolorowane. Ktoś, kto wywiadu udziela, chce się ze mną podzielić sobą, swoim doświadczeniem, swoim życiem- i to jest piękne i budujące.

Jasne, że nie każdy wywiad jest wart czytania, bo co może mi ofiarować Piprztycka czy Trolliński, o których istnieniu nie mam bladego pojęcia.

I to też nie jest pełna prawda o wywiadach, bo dobrze przeprowadzony wywiad pozwala przybliżyć postać dotąd najzupełniej obcą. Krótko mówiąc: wywiad to rodzaj tajemnicy, do której zostałam dopuszczona, to obdarowanie mnie cząsteczką siebie. To prezent. A kto z nas nie lubi prezentów?...;))

10:17, babciabezmohera
Link Komentarze (18) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm