RSS
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Człowiek jest mocarzem!

Nie wiem, jak dzisiejszy filmik będzie współgrał z poprzednim wpisem, ale udało mi się do niego dotrzeć, więc chcę go pokazać.

Nie pamiętam, czy kiedykolwiek już go umieszczałam, ale to nieważne.Spokojnie można go obejrzeć po raz drugi. Zapewniam, że warto! na mnie zrobił ogromne wrażenie.

Dobrego dnia! Życie jest piękne, mimo wszystko! :)

12:00, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
niedziela, 30 sierpnia 2015
Dlaczego szklanka?

Powiedzenie o szklance jest już tak oklepane, że sobie daruję. Ale nie zamierzam darować sobie samej idei.

Nikt nikomu DOROSŁEMU życia nie programuje. Każdy ma prawo wyboru, jak chce żyć. Zdaję sobie sprawę, że jest cała masa niemożności, uwikłań, braku wiary we własne siły i własne możliwości, masa ograniczeń, ale dlatego TYM BARDZIEJ optymistyczne spojrzenie na świat pomaga wytrwać w trudnych chwilach.

Wiem, jak bardzo ściąga w dół malkontenctwo osób wokół, jak podcina skrzydła, jak odbiera radość życia, wysysa życiodajne soki.

Dlatego podnoszę do góry szklankę i głośno wołam NIE! MOJA SZKLANKA JEST DO POŁOWY PEŁNA! I choć nie ma bezproblemowego życia, i choć każdy- ja także!- ma chwile zniechęcenia, rozdrażnienia, złości, to zawsze będę się starała zauważać co dobre i piękne. Dlaczego? Po prostu- bo tak łatwiej żyć, bo uśmiech przyciąga a ponura mina odpycha, bo zwyczajnie lubię ludzi.

I to nieprawda, że się na wzór amerykański fałszywie szczerzymy, bo tak należy. Uśmiechu i życzliwości jest na naszych ulicach wciąż za mało. I niech mi nikt nie usiłuje wmówić, że moja nadzieja na kolejny dobry dzień może komukolwiek zaszkodzić, bo to zwyczajna nieprawda! Uśmiechajmy się do siebie- bez powodu- dla samej przyjemności bycia miłym dla drugiego człowieka. Uśmiechajmy się a świat stanie się odrobinę lepszy! Dobrego jutrzejszego dnia wszystkim życzę! :))

20:46, babciabezmohera
Link Komentarze (9) »
sobota, 29 sierpnia 2015
Jeszcze niedźwiedź w lesie...

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o pociągu pełnym złota, skarbów, obrazów, czy czego tam jeszcze- pomyślałam, że to żart, kaczka dziennikarska, taka zaprzeszła Paskuda z Zalewu Zegrzyńskiego.

Właściwie nadal bliżej mi do moich wątpliwości niż ogólnego pędu do odszukania skarbu. No, dobrze. Niech będzie: stoi sobie pociąg naładowany CZYMŚ gdzieś w podziemnych korytarzach, zaminowany albo nie- na dobrą sprawę nic konkretnego o nim nie wiadomo. Może skończy się to jak poszukiwania Bursztynowej Komnaty?

Niech sobie stoi na zdrowie. Mnie zaintrygowało co innego- nagle ludzie dostali amoku. W oczach jarzy się złoty blask, w głowach roją się plany zagospodarowania tych kosztowności, bo natychmiast właścicieli NIEZNANEGO namnożyło się jak królików.

Chyba to prawda, że bogactwo ogłupia. Może lepiej by było, by złoty pociąg rozwiał się we mgle legendy, podobnie jak sławetna komnata, bo do tego wszystkiego, co się teraz dzieje, jeszcze nam tylko trzeba swarów o iluzoryczne wojenne łupy. To by się dopiero piekło zaczęło! :((

18:39, babciabezmohera
Link Komentarze (16) »
czwartek, 27 sierpnia 2015
Tęcza i inne smuteczki

Szczerze mówiąc tęcza przy Pl. Zbawiciela nie była moim numerem 1 sztuki współczesnej, podobnie zresztą jak palma przy skrzyżowaniu Alej z Nowym Światem. Każdy ma prawo do swojego odbioru i nie będę się z tego tłumaczyć.

A jednak, gdy tęczę rozmontowano, zrobiło mi się przykro. I smutno. Poczułam, jakby w głos zaśmiali się ci wszyscy, którzy tyle razy ją niszczyli- z wściekłością, z pasją. Zabrakło mi tęczy jako symbolu oporu przeciwko bezmyślnej nienawiści zalewającej kraj od gór aż po Bałtyk.

...

Znowu podsłuchy. Znowu oskarżenia. Znowu obrzydliwy hejt na forach internetowych...

...

Jeszcze PiS władzy nie przejął a już zrobiło się duszno. I nieprzyjaźnie.

...

I kolejna fala upałów. I ogromne psychiczne zmęczenie.

Jeden, choćby najpiękniejszy, rzut młotem nie jest władny zmienić atmosfery przygnębienia, marazmu, zwykłego żalu, że coś ważnego wymyka nam się z rąk. Może nawet nie wymyka, my to całkiem dobrowolnie upuszczamy na ziemię. I to jest chyba najsmutniejsze. :((

20:29, babciabezmohera
Link Komentarze (21) »
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Wystarczy jedno!

Bez komentarza. Poczucie humoru nigdy nas nie zawodzi! ;)))

21:27, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
niedziela, 23 sierpnia 2015
Poniekąd interwencyjny

Najpierw dobrze czy najpierw źle?

Zacznijmy od ciepełka. Jestem na Bloxie ładnych parę lat. Dobrze się tu czuję. Pozawierałam kilka wartościowych znajomości. Co jakiś czas odkrywam interesujące blogi.

I niejako tego właśnie dotyczy moja interwencja.

Na głównej stronie Bloxa jest Blox.pl poleca. Na ogół omiatam to wzrokiem i idę dalej. Od dłuższego czasu nie widzę żadnych zmian. Wciąż te same cztery możliwości: 1) Przepraszam za moją skandaliczną i niegodną damy łacinę, 2) Robiłeś mi dzisiaj zdjęcia w tramwaju i prosiłeś o wiadomość, 3) "Lekarz nigdy nie będzie waszym przyjacielem", 4) Tani chwyt na waginę.

Dziś przyjrzałam się temu bliżej i byłam szczerze zdumiona. Odnoszę wrażenie, że kluczem do promocji jest w tym przypadku jedynie "chwytliwy" tytuł /umieściłam w cudzysłowie, bo co dla jednego jest chwytliwe, dla innego niekoniecznie!/. Tylko jedynka- ta z łaciną- pisze dość regularnie: 138 wpisów, ostatni datowany 30.07.2015. I tu nie będę się czepiać, bo choć fanką łaciny na blogach raczej nie jestem, to blog prowadzony z nerwem może wymagać różnych środków ekspresji. Pal go sześć, nie będę go recenzować- wymogi formalne pewnie spełnia i jest o.k! Natomiast kolejne trzy wołają o pomstę do nieba!

Drugi- ten od zdjęć w tramwaju- całego majątku ma 10 notek, ostatnia niemal sprzed roku-05.09.2014! Trzeci z lekarzami w tytule zawiera dwie strony, ostatni wpis z końca marca.

Prawdziwym kuriozum jest czwórka z jedynym wpisem z października 2014 roku, będącym reklamą damskich torebek!!! I zupełnie nic poza tym!

Na górze dumnie pręży się informacja: BLOX skończył 10 lat i zmienia się w tym roku.

Bardzo to chwalebne ale po cichutku powiem, że dbałość o zmiany w równym stopniu winna dotyczyć formy jak i treści. Komu potrzebna jest promocja nijakości albo zwykłego chłamu, skoro tak wiele jest wartościowych blogów, zasługujących na specjalne promowanie, bo ich autorzy/autorki nie zabiegają o miejsca na topowej liście, chociaż naprawdę mają się czym pochwalić.

Może oczekuję zbyt wiele. Mam świadomość, że Gospodarze Bloxa są zapracowani, że nie mogą realizować wszelkich blogerskich oczekiwań. Ale np. w miejscu tych czterech nienaruszalnych blogów można byłoby dać tytuł: bloger poleca i w regulaminie obwarować to koniecznością uzasadnienia własnego wyboru.

To zrobię dobry początek i zaproponuję dwa blogi:http://dewaluacja.blox.pl/html oraz http://archiwumchaosu.blox.pl/html

I uzasadnienie. Pierwszy z blogów jest ogólnie interesujący, ale wybrałam go przede wszystkim ze względu na zdjęcia. Są rewelacyjne! To nie są fotografie, to poezja w czystej postaci! Takich ludzi trzeba promować- z ogromnym talentem, świeżością spojrzenia, oryginalnością wizji a jednocześnie skromnych, ukrytych za brakiem czasu.

Drugi blog to blog pisany z pasją przez młodą kobietę z niewątpliwym darem lekkiego pióra a równocześnie poruszający sprawy ważne, bez uciekania w niedomówienia. Można się z autorką zgadzać lub nie, ale warto poznać jej zdanie.

Nie traktujcie, proszę Drodzy Redaktorzy, Opiekunowie, Programiści czy jak inaczej można Was nazwać, mojego głosu jako krytykanctwa. Zależy mi na tym, by Blox był żywy i interesujący, bo jako blogerka czuję się jego mini, mini, mini- współtwórcą. Serdecznie Was pozdrawiam. :)

21:55, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
sobota, 22 sierpnia 2015
... i odwrotnie

Jesteśmy narodem naburmuszonych narzekaczy. O niepowodzeniach, chorobach, kłopotach możemy godzinami. Gdy przychodzi do sukcesów, coś się knebluje i trudno wydusić słowo.

-Bo zapeszę?

-Bo nie wypada się chwalić?

-Bo ktoś wyśmieje?

-Bo ktoś wykorzysta, żeby podstawić nogę?

Powodów może być setki. Efekt jest zawsze dość podobny: powaga, marsowa mina, z rzadka wydzielany uśmiech. Ponuractwo kwitnie.  I jest, niestety, zakaźne!

To tyle tytułem wstępu a teraz do rzeczy. Znana jest możliwość czytania utworu "normalnie" i "z haczykiem". Trafiłam na taki tekst i z przyjemnością go przytaczam:

Prawda obiektywna jest taka, że istnieje dobro i zło. Nie podejmuję się podawać, w jakich proporcjach, choć wykluczyć nie można, że zła bywa więcej. Być może, ale ode mnie zależy, jak będę na to patrzeć, z jakiej spojrzę perspektywy.

Bo może być całkiem prosto, gdy nie będę miała zgody na zło a hołubić będę dobro... i świat od razu stanie się dla mnie bardziej przyjazny. Wszystko kwestia wyboru.

Kupiłam kiedyś 'Bajki chińskie'. W jednej z nich jest mowa o władcy, którego wszystko złościło. Był już tak udręczony własną irytacją, że zaczął szukać ratunku. Ostatecznie pomógł mu mędrzec ofiarowując pierścień z napisem: ten dzień też minie. Możliwe, że coś przekręciłam, ale sens na pewno jest zachowany- nie przejmuj się tak bardzo, wszystko mija!

Ktoś może powiedzieć- cwana gapa, poucza innych a sama też potrafi zjechać po równi pochyłej. Pewnie, że potrafię. Byłabym drewnianą kukłą a nie człowiekiem, gdyby emocje czasem nie wzięły góry nad rozsądkiem. Ale tę notkę napisałam, by utrwalić w pamięci, że to ja mam prawo wyboru i ode mnie zależy, czy będę wolała spojrzeć na rozsłonecznioną, ukwieconą łąkę czy na poszarpany, ciemny i ponury masyw skalny po drugiej stronie drogi. Na masyw też spojrzę, ale tylko czasem, tylko przez chwilę i tylko wtedy, gdy będę już przesłodzona świetlistym krajobrazem i zapragnę odmiany. ;)

17:00, babciabezmohera
Link Komentarze (19) »
czwartek, 20 sierpnia 2015
3 x TAK ?

Właściwie głosów krytycznych w sprawie planowanego referendum jest już tak dużo, że prawdopodobnie nic nowego dodatkowo nie wniosę.

Ludzie pytani są o rzeczy, które rozstrzygał już parlament a ważne sprawy światopoglądowe wymiatane są do ciemnych kątów i zastawiane meblami, żeby nikomu nie przyszło do głowy, aby tam zajrzeć. Więc może po prostu spytać, czy chcesz być młody , piękny i bogaty? - i za te wydane miliony uczestnikom referendalnej bzdury choć przez chwilę milej się zrobi. Może się nawet uśmiechną?... ;)) Albo inne- w podobnej tonacji:

***

Prezydenturę Bronisława Komorowskiego oceniałam dość wysoko, podobnie zresztą jak ponad 70% moich rodaków. Uważałam, że był jednym z lepszych prezydentów. Ale z tym idiotycznym referendum wykręcił nam takiego koguta, że niestety, dłuuugo mu to będziemy pamiętać! :(

19:10, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Chłop śpi...

Tytuł nieco prowokacyjny, ale pasuje mi do dzisiejszej notki- nie rolniczej zresztą a o kwiatach.

Onegdaj było dość popularne powiedzonko "Chłop śpi a jemu rośnie". Niby, że to nie trzeba specjalnej fatygi, bo ziemia sama urodzi. Mam pełną świadomość, jak bardzo niesprawiedliwe i deprecjonujące pracę rolników było to powiedzonko. Ale funkcjonowało a dziś chcę je wykorzystać w stosunku do siebie. I do moich kwiatów.

Jest wiele rzeczy, na których się nie znam i kwiaty to jedna właśnie z takich nieumiejętności.

Wiadomo, że kwiatów w domu przybywa. Doniczkowych oczywiście. Czasem sama się zachwycę i kupię, czasem dostaję z jakiejś okazji. Moje kwiaty mają ciężkie życie, bo albo je przeleję, że cieknie po parapecie a korzenie gniją, albo zapominam podlać i dopiero smutny widok opuszczonych liści przypomina mi o zaniedbaniu. I nadziwić się nie mogę, że wciąż kochają mnie miłością bezwarunkową, bo nie bacząc na moje pielęgnacyjne uchybienia, kwitną jak głupie.

Ostatnio wzruszył mnie woskowiec- bodajże choja się toto nazywa. Mam go już wiele lat. Początkowo był w malutkiej doniczce i żal mi się zrobiło, że ma tak ciasno. No to go przesadziłam. Obraził się i przestał kwitnąć. Wyraźnie zaczął marnieć w oczach. Dałam mu ostatnią szansę przed wyrzuceniem na śmietnik, zmieniłam tylko okno. Rzeczywiście odżył, więc o śmietniku mowy już nie było, ale nie było też i kwitnienia. I tak to trwało latami. Po tamtej próbie, kiedy to dostał większą doniczkę, był już traktowany tak jak wszystkie inne kwiaty. Jeszcze raz tylko zmieniłam mu miejsce.  I w tym roku pojawiły się pierwsze nieśmiałe kwiatuszki. Jak koraliki! Widocznie się ze mną pogodził i zaakceptował nowe miejsce. Rozrósł się tak, że z trudem mieści się na parapecie a boję się przestawić go w inne bezpieczniejsze miejsce, żeby się znowu na mnie nie obraził! ;)

19:53, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
niedziela, 16 sierpnia 2015
Psy dogorywają

Psy dogorywają. Upał je rozwala. Właściwie nie wychodzą z domu- nie chcą! Rozkładają się w jadalni na chłodnych płytkach i wygląda na to, że wtedy jest im lżej.

Niewiele jedzą i- o dziwo- mało piją wody.

Jak to dobrze, że nadchodzi ochłodzenie. Bardzo na nie czekam a jednocześnie trochę boję się zmiany. Bo burze, bo wichury, bo podtopienia, bo zniszczenia. Ostatnia burza nas oszczędziła. Co będzie teraz? Może też jakoś to przetrwamy... Ale niepokój jest. :(

17:02, babciabezmohera
Link Komentarze (16) »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm