RSS
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
_______________

Przepraszam, Makowko! Zapomniałam o obietnicy. Już się poprawiam:

http://babciabezmohera.blogspot.com/

Pozdrawiam Cię, jak zawsze, serdecznie. :)

14:37, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
To był całkiem niezły tydzień!

Tydzień był dość udany, prawdopodobnie również dlatego, że z dala od telewizora i polityki.

A ponadto: wreszcie skończyły się prace remontowe na ulicy! Bardzo długo wszystko to trwało i było mocno utrudniające codzienne życie. Co prawda do kompletnego finiszu jeszcze trochę brakuje, pozostała wykończeniówka i prace porządkowe. Kurz od piłowania kostek jest wszędzie- na ogrodzeniu, na liściach, w każdej szczelinie. Z grubsza to ogarnęłam, ale doprowadzenie całości do jakiego takiego akceptowalnego stanu jest po prostu niemożliwe. Liczę na to, że ostatecznie przyzwoity deszcz da sobie z tym radę!

Co jeszcze? Zrealizowałam przegrywanie kaset VHS na płyty DVD. Przy okazji nagrałam jakieś zamierzchłe Misie Uszatki, ale nie mam o to do siebie wielkich pretensji, bo przed realizacją nawet nie miałam na czym sprawdzić, co właściwie jest nagrane. Czyli i tak dobrze, że najważniejsze rodzinne historie udało się utrwalić na dalsze lata. Teraz oddałam kasety magnetofonowe. Są droższe w przegrywaniu... może dlatego, że bardziej podatne na uszkodzenia. W każdym razie cieszę się, że ruszyłam z miejsca sprawę, którą bardzo chciałam zrealizować.

Kolejne zadowolenia są mikre, codzienne i normalne, ale są- i to jest najważniejsze! Trzecia tura przecieru pomidorowego- wykonane! Kupiłam truskawki za psie pieniądze - tak już na koniec targu. W domu okazało się, że są rewelacyjne, więc poszłam kupić jeszcze. Nie kupiłam, bo okazja szybko się dezaktualizuje- truskawek już nie było. I to kolejny powód do zadowolenia, bo ledwo te okazyjne zjedliśmy a i tak resztę trzeba było wrzucić w kompot. Wieloowocowy był- śliwki mieszańce, ufo, truskawki- ale bardzo smaczny!

Jak to dobrze cieszyć się z małych rzeczy!

Wreszcie na zakończenie tygodnia i sezonu urlopowego- koncert pod chmurką. Zespół Los Companieros z muzyką Andów.

Mam wrażenie, że zaszczycił nasz grajdołek niepełny zespół, ale to w sumie nie takie znów istotne. Mużyka gór jest dla mnie bardzo atrakcyjna i z przyjemnością wysłuchałam całości koncertu. A urzekło mnie jego zakończenie, podczas którego zaprezentowano wiązankę melodii ze świata- przegląd utworów charakterystycznych dla różnych krajów a doskonale u nas znanych.

Gdyby ktoś miał ochotę zapoznać się bliżej z zespołem, to zapraszam!

Prawda, że dobrze się tego słucha? :)

Czyli zawsze można znaleźć swoje małe radości!

13:10, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
wtorek, 23 sierpnia 2016
Komu pomnik, komu??!

Na portalu "Sok z buraka" pojawił się protest przeciwko pomnikowi L.K. i propozycja, by zastanowić się nad pomnikiem dla uczczenia postaci prof. Bartoszewskiego, któremu upamiętnienie niewątpliwie się należy.

Nie zajrzałam do komentarzy, nie chciałam zanurzyć się w hejt, który z pewnością także się pojawił. Powiem tak. Za bardzo szanuję i cenię Profesora, by mogła mi się podobać wojna na pomniki. Przypuszczam, że gdyby za życia przedstawiono Mu taką propozycję, zwyczajnie by ją wyśmiał. Bo nie w pomnikach jest wielkość a w życiu człowieka. I nie pomnikami za to owocne życie powinniśmy dziękować a mądrymi, dobrymi inicjatywami, służącymi ludziom. I wtedy można nadać im imię Profesora, wtedy to ma sens!

A L.K. można postawić tysiące pomników a Polacy i tak będą pamiętali, że marnym był prezydentem.

21:21, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
środa, 17 sierpnia 2016
Szkoda!

Tak niewiele jest gier zespołowych, które oglądam z przyjemnością. Bardzo lubię siatkówkę.  Dziś też kibicowałam naszym. Szczególnie gorąco, bo gra o dużą stawkę- zawody olimpijskie.

Nie będzie medalu. Do walki o ćwierćfinał staną Amerykanie. Nasi przegrali 3:0. Ja wiem, że walka była o każdy punkt, ja wiem że można mieć szczęście albo pecha, ja wiem, że sport jest nieprzewidywalny i wszystko może się zdarzyć... ale jest mi trochę smutno. Liczyłam na medal, nawet brązowy, ale medal... a chłopaki w przedbiegach odpadli. Szkoda! :(

21:03, babciabezmohera
Link Komentarze (11) »
wtorek, 09 sierpnia 2016
Pogięło ją!

Po ostatnich wichurach zaszły pewne zmiany. Szczęśliwie nic groźnego się nie wydarzyło, ale odnoga tui wygięła się w bardzo wyraźny sposób. Myślałam, że wróci do pierwotnej pozycji, ale nie!- tak już została.

Wygięło ją do środka a nie na zewnątrz, więc jest jak jest, nie trzeba przycinać, bo nam nie przeszkadza a ptaszkom może nawet wygodniej?

Siedzą sobie dwa szaraczki i gawędzą. Wróbelki? Rudziki? W każdym razie nie te, które opuściły gniazdko.

Jeśli zima będzie śnieżna, to pewnie gałąź złamie się pod ciężarem, ale co ja się będę już teraz o to martwiła... Na razie jest o.k. ! :)) Jeszcze wycieczki będą przychodzić oglądać niezwykły dziw natury... ;)))

_______________________________________________

http://babciabezmohera.blogspot.com/

11:36, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
sobota, 06 sierpnia 2016
To nie są czasy dla starych ludzi!

Nie wiem, jakim cudem posługuję się komputerem i ifonem, jakoś się w końcu nauczyłam, ale już telewizor to dla mnie czarna magia. Nie telewizor jako taki- kliknij i zmień program-ale wyszukiwanie i kodowanie różnych dziwnych rzeczy.

Ostatnio syn odciążył nas od abonamentu i załatwił inny abonament- jeden na dwa dekodery. Jasne, że będziemy się dokładać, ale taki układ jest korzystniejszy dla nas i dla niego. Kiedy patrzyłam, jak tańcuje pilotem po ekranie i ustawia optymalny odbiór, oczy ze spodków robiły mi się wielkie jak talerze!

Kiedy słucham, że pracuje się nad samochodem bez kierowcy, kiedy po niebie latają drony, kiedy internetowo przeprowadza się operacje a brakujące elementy ludzkich kości drukuje się na drukarce, to bardzo przepraszam, ale zaczynam dostawać gęsiej skórki!

Kiedy 4-letni wnusio majstruje przy tablecie i wyszukuje ulubiony filmik, zaczynam wątpić, czy jeszcze jestem w stanie porozumieć się normalnie z kolejnym młodym pokoleniem. Oni nie tylko nie pojmą naszych czasów, oni nawet nie będą próbowali pojąć, bo to przerośnie ich wyobraźnię.

I tak sobie myślę, że my starzy jesteśmy ubożsi o wszystkie elektroniczne udogodnienia, że mamy nawet problem ze zrozumieniem instrukcji, która jeży się niezrozumiałymi słowami i poleceniami...Ale oni- młodzi są ubożsi od nas o tempo życia i jego nieprzewidywalność... Chyba im jednak nie zazdroszczę!

19:38, babciabezmohera
Link Komentarze (17) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm