RSS
wtorek, 30 września 2014
Jedynie dla rozluźnienia

16:39, babciabezmohera
Link Komentarze (9) »
Performance

Przyznam, że jest to rodzaj sztuki, która do mnie nie przemawia- nie czuje jej ani rozum, ani serce, ani zmysły. Wiem, że istnieje. Wiem, że są ludzie, którzy czują potrzebę takiego właśnie tworzenia i to właściwie wszystko.

W TTV ma pojawić się nowy program- główna postać tego programu ma doświadczać sytuacji, które mogą przytrafić się każdemu, sytuacji nieplanowanych, niespodziewanych, zaskakujących. Ma skonfrontować własne realne reakcje z tymi wyobrażeniowymi-" ja na jego miejscu to bym..."

Krótko mówiąc: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".

Mam wrażenie, że będzie to jakiś rodzaj związku performance'u z Big Brotherem. Czemu mnie ta informacja zaniepokoiła? Bo sztuka na usługach mamony przestaje być sztuką- to raz. A po drugie- planowane /bądź już nagrane- tego nie wiem/ sytuacje są/mają być ekstremalne, np. nagła opieka nad czwórką zupełnie obcych dzieci, sprowokowany wypadek drogowy, pobyt w więzieniu, etc. Zastanawiam się, jakie granice będą jeszcze przekraczane, żeby zyskać widza...

***

Skądinąd reklama programu jest wyjątkowo skuteczna, bo wysłuchawszy audycji radiowej na jego temat, poszłam do komputera, dowiedzieć się nieco więcej, zobaczyć chociaż pilotażowy odcinek, żeby przynajmniej z grubsza wiedzieć, o co chodzi, skoro chcę o tym napisać.

Niczego więcej się nie dowiedziałam, bo próbkę programu już usunięto. I niepokój o przekraczanie nieprzekraczalnych granic pozostał.

------------------------------------------------------------------------------

Wojciech Pokora skończył 80 lat.

BB, Leonard Cohen... Wielcy nasi i nie nasi a właściwie wszyscy nasi, bo sztuka jest wspólna, dla wszystkich.

Jeszcze teraz- 100 lat! A potem będziemy życzyć dalej! :)) I dziękuję za wzruszenia, za piękno przekazu, za to co od Was dostałam! Serdeczne- NAJLEPSZEGO! :)

16:12, babciabezmohera
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 września 2014
Stop przemocy w rodzinie

Przemoc jest zawsze zła, niezależnie czy stosuje ją mężczyzna, czy kobieta. I nie ma znaczenia, czy jest to przemoc fizyczna, psychiczna czy ekonomiczna-  KAŻDA jest zła, KAŻDA ZAWIERA W SOBIE OKRUCIEŃSTWO I KRZYWDĘ DRUGIEGO CZŁOWIEKA.

Jedna osoba i jej krzyk niewielkie ma  znaczenie i niewiele zrobi, kilka też, ale już setki i tysiące coś mogą. Ich głos staje się słyszalny! I nie można już udawać, że nie słyszy się tego głosu, że tego głosu nie ma.

Dziś podpisałam petycję.

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10809

A potem, tak dla zwykłego zaspokojenia ciekawości, poleciałam po podpisach: kobieta, kobieta, kobieta... i znowu, i znowu... Na stronie, którą przeleciałam wzrokiem, był podpis jednego tylko mężczyzny. Ciekawe! Jesteśmy bardziej aktywne? bardziej wrażliwe na cudzy ból? odważniejsze? a może bardziej zdeterminowane w obronie słabszego?

Zresztą powód nie jest najistotniejszy. Ważne, że potrafimy wyartykułować swój protest, swój sprzeciw wobec przemocy. Jestem z siebie zadowolona. Zrobiłam to, bo uznałam, że jest ważne, nawet BARDZO WAŻNE!

13:14, babciabezmohera
Link Komentarze (20) »
piątek, 26 września 2014
Frajda grzebania w cudzych kieszeniach

Polak Polakowi Polakiem, czyli współczesna wersja bajki o złotej rybce:

Pewien rybak złapał złotą rybkę a ta nuż go prosić: - Wypuść mnie dobry człowieku a spełnię jedno twoje życzenie! Dobrze się tylko zastanów, bo to, co ty ode mnie otrzymasz, w dwójnasób otrzyma twój sąsiad.

Pomyślał rybak, zastanowił się, uśmiechnął i mówi:- Zgoda, złota rybko, już wiem! Chcę, żebyś mnie oślepiła na jedno oko!

Ha, ha, ha! można się zacząć śmiać. :((

Zawiść naszych kochanych rodaków jest nienasycona, gotowi są zniszczyć i unicestwić każdego, kto tylko wybije się ponad przeciętność. Królują w tym oczywiście media podsycając spiralę podejrzliwości i zawiści. I fala niesie!

Igor Ostachowicz zrezygnował z Orlenu, bo pewnie gdyby tego nie zrobił, mogłoby dojść do linczu: jak on śmiał przyjąć tak intratną ofertę!!! O minister Wasiak napisano w internetowym tytule, że ZWRÓCI odprawę. Co to znaczy zwróci???! Nie należała jej się? Przywłaszczyła sobie, wyżebrała, ukradła??! I nie jest ważne, że to jej pieniądze, które dostałby ktoś inny, gdyby się znalazł w jej sytuacji. Ważne, że są to duże pieniądze a te zawsze rodzą złą krew. Jeżeli ta kobieta rezygnuje z nich, żeby jej medialnie nie rozjechano na naleśnik, to to już zaczyna budzić grozę, to terroryzm psychiczny w czystej postaci!

Co się z nami, do cholery, dzieje? Nic już z normalności nie ocalało? Całe szlamowisko wypłynęło do wierzchu?! Co za obrzydlistwo! Rzygać się chce!

12:07, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
czwartek, 25 września 2014
Rybactwo

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, myślałam, że słuch mnie zawiódł. Buractwo, pieniactwo- owszem, znane wyrazy, ale rybactwo?...

Po jakimś czasie zorientowałam się, że rzecz dotyczy hodowli rybnej i uznałam, że to logiczne, bo jakoś ani wędkarstwo, ani rybołówstwo do tej profesji nie pasuje a rybactwo jak na miarę szyte! Zdziwiłam się jedynie, że dopiero teraz zapoznałam się z tym wyrazem. A on przecież nawet nie angielski! ;))

20:45, babciabezmohera
Link Komentarze (10) »
wtorek, 23 września 2014
Przedłużyć radość

Emocje trochę już siadły, ale były duże, oj, duże!

Trudno mnie nazwać kibicem sportowym, ale piłkę siatkową lubię. Tym bardziej, skoro mecz o złoto był odkodowany, trudno było z tej okazji nie skorzystać.

Tak więc oglądałam od początku do końca, kibicowałam naszym i cieszyłam się z każdego zdobytego punktu. Oglądałam tak, jak ogląda się wielkie wspaniałe widowisko- maestrię blokad, celność uderzeń, sprawność młodości i siły. Po prostu miło było patrzeć na prawdziwie sportowe zmaganie fajnych skocznych chłopaków.

Zachwyciły mnie biało-czerwone trybuny, żywo reagujące na wszystko, co działo się przy siatce. Fascynujące. Radość, która się udziela, która uskrzydla!

***

Trochę się niepokoję, żeby nagle nie zaczęto od kadry wymagać, że teraz to już nic poniżej olimpijskiego krążka. Bo trochę jesteśmy emocjonalnie niestabilni, gotowi natychmiast wynieść na najwyższe szczyty, by po pierwszej porażce bez większego zastanowienia strącić w dół.  Może odzywa się wieloletni głód sukcesów?...

A trzeba przyznać, że ostatnio tych sukcesów jest coraz więcej i może da się wreszcie to narodowe ego nakarmić? Oby! Bo dystans przydaje się w każdej dziedzinie, także w sporcie.

20:08, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
sobota, 20 września 2014
Ankieta- kogo wyrzucić?

To mamy oficjalnie przedstawiony nowy rząd i pierwsze spotkanie pani premier z mediami.

I natychmiast pojawiła się skomasowana krytyka, ze wszystkich stron.

I niemal od razu pojawiła się w internecie ankieta pod hasłem, kto się nie nadaje, kogo by tu wyrzucić, żeby przyszli wyborcy wiedzieli, że już można zacząć żółć wylewać. No, to podpowiadam: wszystkich! Bo taki był przecież podtekst stawiania tego idiotycznego pytania: zdyskredytować na dzień dobry, przyglądać się uważnie, żeby przypadkiem nie przegapić momentu, kiedy już można będzie "bez krępacji" rzucić się do gardła. Sępie nasiona czyhające na chwilę słabości upatrzonej ofiary. Co za zwyrodnienie! I to wszystko ze sztandarami w dziobach- a jakże by, oczywiście- dla dobra Polski!

Ale nie powiem- ja też jestem zaskoczona. Ale zaskoczona in plus. Roszady rządowe i dobór ministrów wydaje mi się być wynikiem albo bardzo przemyślanej koncepcji politycznej, albo niezwykle trafnej intuicji. Optuję zresztą za pierwszą możliwością, bo rozpracowane to zostało z wyprzedzeniem kilku ruchów do przodu.  Jeśli jeszcze poleci wiceminister Królikowski, to będę cała happy!

Czy cały plan wypali?

Wszystko wskazuje na to, że tak. Jest całkiem sporo poważnych atutów, które pomogą we względnie bezkolizyjnym przejściu do nowej sytuacji:

-zachowana równowaga w PO to jednocześnie pewna stabilizacja rządzenia

-lojalny /jeszcze/ koalicjant wzmacnia tę stabilizację,

-prezesowi bez uprzedzenia odebrano wroga a tym samym argumenty do toczenia wojny, co zresztą wcale nie oznacza, że ta wojna toczona już nie będzie, ale będzie coraz bardziej absurdalna i śmieszna,

-kobiety w rządzie zdają się wyciszyć atmosferę i prowadzić do łagodzenia konfliktów /żadna z pań minister nie wydaje się być podobna do posłanki Pawłowicz!/,

- wszystko wskazuje, że pani premier dość szybko chwyci za cugle i całkiem przytomnie poprowadzi swoją ekipę do przodu,

-a jeszcze Tusk w Brukseli też będzie jakimś wzmocnieniem dla polskiej polityki.

Atutów jest więcej. To tylko kilka, tak dla przykładu. Czy plan może się nie udać? Pewnie, że może, ale wierzę, że ma ogromne szanse na powodzenie. Zobaczymy.

Pierwsze słowa pani premier szczególnie udane nie były, ale nikt nie jest idealny. Początki zawsze bywają trudne. Prezydent Komorowski na początku machał rękami i gadał jak kaznodzieja- a teraz? aż chce się słuchać! Mądre wystąpienia , wyważone, stonowane... Wszystko to kwestia wprawy, więc i premier Kopacz na pewno otrząśnie się z pierwszego stresu, czego jej zresztą serdecznie życzę. I to jak najszybciej, bo lada moment expose i dobrze byłoby, żeby zachowała wtedy zimną krew.

Trzymaj się, Ewka! Nie w tak trudnych sytuacjach dawałaś sobie radę! Dasz sobie radę i teraz- szczerze w to wierzę! :)

14:32, babciabezmohera
Link Komentarze (15) »
środa, 17 września 2014
Pleć pleciugo!

Ale mnie wczoraj Niesiołowski rozsierdził! Dziennikarze mogą sobie spekulować, jaki będzie skład rządu, ale o n ??? Kto go upoważnił do oficjalnego potwierdzania przecieków?? Niepoważny paplotuch!

Jasne, że już dziś się o tym trąbi, co zresztą należało przewidzieć.

***

A swoją drogą, nie zauważacie przypadkiem, że faceci- zdecydowanie bardziej niż kobiety- nie umieją trzymać języka za zębami? A mówi się, że kobiety to plotkary... ha, ha, ha!- żeby nie było takie żałosne, to by było śmieszne!

11:08, babciabezmohera
Link Komentarze (10) »
W odpowiedzi Jesiennej

... zamiast komentarza pod notką:

Bardzo mi się ten demotywator podobał. Raz- że jest zabawny, dwa- że jest prawdziwy!

Jakoś mamy to do siebie, że lubimy się grzebać w swoich smuteczkach, analizować, przerzucać na lewo i na prawo, zastanawiać się...

Daj sobie spokój, Jesienna! Uszy do góry! Skoro jest dołek, to zaraz za dołkiem będzie górka i sensowniej będzie popatrzeć w jej kierunku! Jedną rękę podaję a w drugiej trzymam zaciśnięty kciuk, żebyś szybciej z dołka wylazła! ;))

10:54, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 15 września 2014
W pogoni za rozumem, czyli dopadli my FROGA

Konferencja prasowa, news i ogólne bicie piany: FROGOWI postawiono zarzuty!!!

A ja tak siedzę sobie cichutko w kąciku i myślę:

A co by to było, gdyby te wszystkie durnowate paragrafy zebrać w jedną kupkę i zrobić piękne jesienne ognisko? A co by to było, gdyby za nasze sądownictwo wzięli się ludzie z głową i zbudowali wszystko od początku i z sensem. Tak, żeby każdy wiedział, za co odpowiada i żeby to była faktyczna a nie iluzoryczna odpowiedzialność: żeby prokurator zebrał dowody winy i na ich podstawie oskarżał, żeby adwokat poszukał dowodów niewinności albo złagodzenia winy i na ich podstawie bronił, żeby wreszcie sędzia wysłuchał argumentów obu stron i zgodnie ze swoją najlepszą wolą i wiedzą rozstrzygnął i osądził.

I żeby skończyły się absurdy takie, że prokuratura skrzętnie miesiącami czy latami zapisuje kolejne tomy akt /których potem nikt nie jest w stanie w całości przeczytać!/, w panice szuka jakiegoś świadka, który nie wszedł na jezdnię, bo się przestraszył, że go FROG przy prędkości 200 km/godz. swoim autem na naleśnik rozpłaszczy- a jeśli tego świadka nie znajdzie, to dowodów winy nie ma i tym samym wszystko jest w kompletnym porządalu!!

Takich absurdów jest gromada i każdy zna jakieś albo z własnego doświadczenia, albo z opowieści znajomych. I trudno się dziwić, że brak jest zaufania do naszego systemu prawnego, jeśli ludzie o te bzdury potykają się na każdym kroku.

A zaufanie będzie, jeśli na swoje miejsce wróci najzwyklejszy zdrowy rozsądek, przyzwoitość i poczucie sprawiedliwości.

13:22, babciabezmohera
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm