RSS
niedziela, 30 października 2016
Cisza

Taki trochę uśmiech poprzez skrzywienie kącików ust. Cisza. Spokój. Stagnacja. Psy leżą po kątach, wcale się nie pchają na powietrze. Haczyk pochrapuje jak ciężko spracowany facet.

Na podwórku gromada liści. Dwukrotnie były grabione i zero różnicy. Z jednej strony należałoby z tym zrobić porządek, bo przynajmniej nie pada- a w każdym razie jeszcze nie pada, z drugiej strony: po prostu mi się nie chce. A jak nie będą wywiezione, to co? Dziura w niebie? Zgniją pod śniegiem i tyle. Jeśli w ogóle śnieg będzie tej zimy.

Łażę jak ćma z blogu na blog... w sen zimowy pozapadali?!...

Nie ma co narzekać. Trzeba szukać nowego zajęcia, takiego- żeby się chciało...

10:47, babciabezmohera
Link Komentarze (19) »
wtorek, 25 października 2016
Z racji zawirowań rodzinnych

Z racji zawirowań rodzinnych nie brałam udziału w czarnych strajkach, choć sercem i duszą byłam ze strajkującymi. Trudno. Może kolejny czas będzie dla mnie bardziej przychylny.

Dotarła do mnie odezwa Ogólnopolskiego Strajku  Kobiet. Oto ona:

Jeżeli odezwa jest mało czytelna, pomocny może być blog. Zapraszam:

 
http://czarnacka.blog.polityka.pl/2016/10/23/odezwa-ogolnopolskiego-strajku-kobiet-mamy-dosc-zy cia-w-strachu/

18:18, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
piątek, 21 października 2016
Dziwny telefon

Wczoraj miałam dziwny telefon. Dzwonek, kilka razy. Nie mogłam odebrać , bo ręce miałam upaprane maślakami do granic możliwości. Odpuściłam. Oddzwonię, jak umyję ręce. Tak też zrobiłam.  Wyświetlił mi się dziwny numer telefonu stacjonarnego. Gdy usiłowałam oddzwonić, usłyszałam:- Nie ma takiego numeru!

Jak to nie ma, skoro się wyświetlił?! Jeżeli ktoś ma numer zastrzeżony, to po prostu się nie pojawia. Zupełnie tego nie rozumiem. Jeszcze kilkakrotnie ów KTOŚ próbował dzwonić, ale gdy odebrałam , nikt się nie odezwał. Tajemnicy nie udało mi się wyświetlić.

Dziś co prawda cisza, ale pewien niepokój pozostał... :(

17:10, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
środa, 19 października 2016
Dziki kraj!

Nie wiem, czy ostatecznie dojdzie do ekshumacji wszystkich ofiar lotniczej katastrofy smoleńskiej, czy nie. Niezależnie od ostatecznej decyzji  już sam pomysł wydaje się zrodzić w chorej głowie człowieka- psychopaty o mocno sadystycznych skłonnościach.

Dziwię się, że na ten temat nie wypowiada się KK.

Rzecz jest tak absurdalna, że nie do ogarnięcia normalnym umysłem. Bo i jaki byłby cel tej operacji?? Układanie puzzli, czyje co je??! Nawet przy pomocy badań genetycznych -niewykonalne przez dziesiątki lat! Więc po co?! Sprawdzić, czy był zamach? Już wykazano, że nie było- również poprzez pierwsze ekshumacje /przy pojawiających się wątpliwościach, czy nie pomylono szczątków/. No, nie ma takich cudów, żeby część osób zginęła w wyniku zamachu a część nie!

Więc o co tu właściwie chodzi?? O czystą przyjemność dręczenia rodzin?? Także tych, które sobie tego wyraźnie nie życzą??! Które rękami i nogami bronią się przed kolejną makabrą, którą chce im zafundować rząd PiS-u tylko dlatego, żeby uparcie podtrzymywać paliwo smoleńskie??!! Doprawdy! Dziki kraj!!! :(((

21:44, babciabezmohera
Link Komentarze (11) »
niedziela, 16 października 2016
Koniec tygodnia

Koniec tygodnia miałam dość pracowity.Czwartek- grabienie liści przed domem. Pan Stefan już w ogóle się nie pokazuje, więc trzeba pogodzić się z losem i samemu karku trochę pozginać. ;( Szczęśliwie liści zbyt wiele nie było, bo wcześniej zrobiliśmy przed domem golono-strzyżono i cała nadwyżkowa zielenina została już wywieziona. Teraz tylko tyle, co w ostatnich dniach spadło z drzew.

Prognoza pogody bardzo się zmieniała. Zapowiadano deszcze niemal na cały nadchodzący tydzień a piątek był jeszcze słoneczny i dość ciepły. Idealny czas, żeby zrobić trochę porządku  na cmentarzu. Nie chciałam czekać do ostatnich chwil, bo im dalej tym może być gorzej  a sprzątanie w deszczu czy na pograniczu przymrozków to średnia przyjemność.

Tak więc groby na miejscowym cmentarzu ogarnęłam jeszcze w piątek a w sobotę rano pojechałyśmy z córką na polski biegun zimna- również przedzaduszkowo. Mimo że ubrałyśmy ciepłe swetry, przemarzłyśmy na gnat! Nic dziwnego: + 1'C to mało atrakcyjna temperatura na cmentarne spacery. Przed wieczorem wróciłyśmy do domu.

Dziś odpoczywam.

13:08, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
niedziela, 09 października 2016
Powinnam? Nie powinnam? Chcę?...

Zastanawiam się teraz- powinnam się cieszyć czy martwić?

Protesty wybuchają niemal lawinowo. Ostatnio: służby zdrowia, czarny protest, protest ludzi kultury, protest w sprawie dostępu do marihuany leczniczej, jutro protest oświaty...

W gruncie rzeczy należałoby się cieszyć, bo skoro protesty nasilają się, to znaczy, że przekroczona została granica ludzkiej wytrzymałości i trzeba to głośno wykrzyczeć. A skoro się wykrzykuje, to albo władza ugnie się pod społecznym naciskiem, albo w którymś momencie padnie z hukiem! I wreszcie wrócimy do normalności. A we mnie jest niepokój.

To o co mi chodzi?

Boję się, że to będą nic nie znaczące kropelki, których władza nawet nie raczy zauważyć, a jeśli nawet, to- znana ze specyficznego poczucia humoru- zwyczajnie je wykpi. Te protesty wybuchają niemal dzień po dniu.  Chciałabym każdy z nich poprzeć, bo każdy jest ważny, bardzo ważny. Dotyka istotnych sfer naszego życia, dotyka spraw priorytetowych.  Chciałabym poprzeć a nie byłam na żadnym wyżej wymienionym. Nie jestem warszawianką, nie mogę sobie pozwolić na tak częste wyjazdy do stolicy. A ten rozziew między chęcią a możliwościami jest duży i dość przykry.

***

Mam znajomego. Mieszka w Londynie. Jest uczestnikiem różnych strajków. Jest bardzo aktywny.

Bardzo długo nie mogłam pojąć jego uczestnictwa w najrozmaitszych protestach- zdawałoby się- zupełnie odległych od jego życia czy zainteresowań. Dziś rozumiem. Szanuję i podziwiam. Morgan, jesteś świetnym facetem!!

19:46, babciabezmohera
Link Komentarze (9) »
wtorek, 04 października 2016
Dziś trochę muzycznie

Sobotę miałam pięknie zagospodarowaną, bo po południu byłam w kinie /"Ostatnia rodzina"/ a wieczorem spotkałam się z córcią i poszłyśmy na koncert kończący cały cykl "Skrzyżowanie kultur". Koncert był dwuczęściowy. Część pierwsza to CHOUK BWA LIBETE z Haiti z muzyką a właściwie śpiewem i tańcem w stylu reggae. Muzyka to właściwie wybijanie rytmu.

Druga część koncertu to piosenkarka izraelska ESTER RADA- muzyka typu soul.

Świetne koncerty- oba występy bardzo energetyczne.

Chętnych a zainteresowanych zapraszam.

17:03, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm