RSS
czwartek, 14 czerwca 2018
Co nam daje UE?

Właściwie mogłabym odpowiedzieć jednym wyrazem: WSZYSTKO! i tym zakończyć notkę. Bo tak- mamy poczucie bezpieczeństwa, uczestnictwo w dotacjach- wcale niebagatelne!, poczucie dumy, że dołączyliśmy do krajów Zachodu, o którym marzyliśmy całe lata...

I tu się zatrzymałam. Mamy czy mieliśmy? Bo to, jak szybko roztrwoniliśmy to nasze "mamy", jest niewyobrażalne. I nie ma już dumy, nie ma godności narodowej- jest WSTYD,  bo zachowujemy się wobec krajów Unii jak cwaniaczek bez honoru, któremu się wydaje, że przywileje- tak, tak, oczywiście i naturalnie, ale już realizacja zobowiązań- a po co? Można przecież rżnąć głupa, bo nic nam nie zrobią. Wydoić i w nogi! Do naszych, na Wschód!

Ale mi gorzko!

Nie umiem się pogodzić, że rządzą nami ludzie, którzy nie umieją uszanować osiągnięć swojego narodu, którzy bezrefleksyjnie depczą i niszczą państwo prawa, którzy bez wahania rozwalają demokrację, by w jej miejsce stworzyć dyktaturę i pełny zamordyzm.

Nie mogę się pogodzić, że moim rodakom to nie przeszkadza, mało- że im się to chyba naprawdę podoba!! Komuna wraca? Niech wraca, a co mi tam!

---------------------------------

Przed czerwcowymi wyborami miałam okazję rozmawiać z różnymi ludźmi.

Do dziś stoi mi przed oczami zasuszona stara kobieta i słyszę jej głos: - Pani! O chlebie i wodzie, byle bez komuny!

Nie minęło 30 lat... :(((

17:58, babciabezmohera
Link Komentarze (12) »
sobota, 09 czerwca 2018
Jesteś tego warta!

Takie hasło królowało w reklamie biżuterii(?), kosmetyków(?)... chyba coś z tych rzeczy- w każdym razie myśl była jednoznaczna: jesteśmy warte wszystkiego, co najlepsze, bo jesteśmy najwspanialsze na świecie i niech żadna nie ma wątpliwości co do tego!

Przypomniało mi się to, gdy w którymś ze sklepów przymierzałam się do kupna czegoś tam dla siebie. I przemknęły mi momenty, gdy w trudnych czasach uczyłam się gospodarności i moje potrzeby zawsze znajdowały się na szarym końcu, bo wszystkie inne wydały mi się w być ważniejsze.

Nadal nie należę do klasy ludzi zamożnych a oszczędności przez lata naskrobałam mniej niż Becia ma jednomiesięcznej ministerialnej pensji, ale już nauczyłam się myśleć także o sobie i o tym czego potrzebuję. I umiem cieszyć się z drobnych przyjemności, które sobie funduję, bo... jestem ich warta! I niech mi ktoś powie, że nie! ;)))

10:44, babciabezmohera
Link Komentarze (19) »
czwartek, 07 czerwca 2018
Rodzimy najazd Hunów

Kiedyś spotkałam się z opinią, że "Polska w ruinie" to nie slogan wyborczy tylko cel...

I rzeczywiście- po kolei wszystko się wali: konie, puszcza, potem żubry, foki, płoną wysypiska śmieci i to nie przypadek, jednostkowe wydarzenie, czarne chmury także chemicznych odpadów pojawiają się w różnych miejscach. I są ich już dziesiątki!!

I nie tylko to. Niszczone jest wszystko: od Trybunału Konstytucyjnego poprzez sądownictwo, organizacje pozarządowe, sejm, kulturę, naukę, samorządy, zdrowie, policję, obronność, stosunki międzynarodowe... Właściwie nie wiem, czy istnieje jeszcze jakiś skrawek życia publicznego czy społecznego, który nie zostałby w mniejszym czy większym stopniu naruszony lub planowany do naruszenia...

Przy tym gigantomania bez pokrycia- plany przekopania Mierzei Wiślanej czy budowa centralnego gigantycznego lotniska, skądinąd w znacznej odległości od centrum bez żadnego zaplecza transportowego. No po prostu - nawodnić Saharę!

Jeżeli nie zatrzymamy tej dewastacji w tych i kolejnych wyborach, to rany będziemy lizać przez długie lata. Obyśmy zdążyli zmądrzeć, zanim hasło "Polska w ruinie" stanie się namacalną rzeczywistością. :(((

12:39, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 czerwca 2018
04.06

Smutno mi się zrobiło!

W dzisiejszym Newsweeku sondaż:

Dla mnie ten dzień to coś wielkiego, coś, o czym trzeba ZAWSZE PAMIĘTAĆ i choćby dlatego powinno się go uhonorować mianem narodowego święta. To początek naszej wolności, z którą teraz obchodzimy się z nonszalancją , lekkomyślnością, lekceważeniem...

To przecież wcale nie oznacza, że zaraz ma być dzień wolny od pracy- ale flagi powinny być zawieszane na wszystkich urzędach, na wszystkich państwowych budynkach-zresztą na prywatnych też mogłyby zawisnąć.

Dzisiejszy dzień chętnie widziałabym w biało-czerwonych barwach... i smutno mi, że tak nie jest, że nasza władza tyłem odwraca się do tego, co jest osiągnięciem i dumą rodaków- naszym wielkim wspólnym wysiłkiem. Szkoda! :(

...............................................

A na moim domu flaga wisi! :)))

11:12, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
sobota, 02 czerwca 2018
Żadnych prochów więcej!!

Dostałam kwiaty. Piękne żółte róże. I małą torebeczkę z zasilaczem+ instrukcję:- Jak będziesz chciała odżywić, to dosyp.

Nie była to dla mnie jakaś niebywała nowość, tyle że miałam swój prywatny rytuał- kwiaty szły do wazonu, zasilacz-do kosza. Działanie było czysto intuicyjne. Wychodziłam z założenia, że kwiatom bardziej spodoba się czysta woda niż jakakolwiek chemia.

Tym razem postąpiłam inaczej. Róże były tak śliczne, że chciałam im żywot przedłużyć, jak tylko się da- najdłużej! Tym samym bez większego zastanawiania wsypałam zawartość torebeczki do wazonu. Dwie różyczki klapnęły niemal natychmiast, pozostałe jakoś walczyły z zasilaczem, ale po czterech dniach ostatecznie padły i były do wyrzucenia. Ogromnie było mi ich żal- były takie piękne i tak krótko żyły... Nigdy więcej żadnych prochów! Do kwiatów oczywiście! ;)

11:45, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
środa, 30 maja 2018
Kto potrzebuje, chyba jeszcze zdąży!

TO NIE JEST TEKST REKLAMOWY I NIE CZERPIĘ Z NIEGO ŻADNYCH PROFITÓW!!!

Wydarłam się ze wszystkich butów i zostały mi jakieś szmaciaki, toteż wybrałam się do Warszawy na zakupy. I teraz słuchajcie: na Marszałkowskiej, niemal naprzeciwko PKiN, otwarto nowy wielki salon obuwniczy CCC. Z tej okazji niebagatelna promocja: -30% ceny!! W końcu zapłacić za skórzane sandały 60 kilka złotych- to jednak okazja!

Wykorzystałam ją. Kupiłam sandały, klapki i sportowe cichobieżki!

Ale jestem zadowolona. Starczy mi tych butów pewnie do końca życia! ;))

12:50, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
piątek, 25 maja 2018
Jutro Dzień Matki

Nisko pochylam głowę przed Super Matkami protestującymi w sejmie. Jesteście Wielkie!!!

16:22, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
czwartek, 24 maja 2018
Moje kino

Do kina chodzę rzadko, bo to cała wyprawa a na miejscu kina nie ma. Był czas, kiedy organizowano jedną projekcję w miesiącu- coś na kształt DKF-u- ale gdy projekt zaczął się cieszyć sporym zainteresowaniem, zrezygnowano z niego. Jan Kaczmarek zaśpiewałby zapewne: ...i komu to przeszkadzałoooo?...

Tak czy owak- jeśli na film, to wyjazdówka.

Lubię kino, ale częste wyjazdy nie wchodzą w grę. Ratunkiem są filmy na płytach dodawane czasem do tygodników. Cena jest porównywalna z wyjazdówką a film na płytce mogę obejrzeć w dowolnej chwili, oglądać wielokrotnie, odłożyć i czekać do odpowiedniej chwili... Jasne, że trudno porównywać film oglądany na dużym ekranie z tym na komputerze, ale pozytywy też są.

Mam całkiem sporą kolekcję różnych filmów.

Dopiero wczoraj oglądałam film "Twój Vincent", choć kupiłam go dużo wcześniej. Pełne zaskoczenie, bo spodziewałam się zupełnie czego innego, ale muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie. I przyznam, że nie dziwi mnie jego nominacja do Oskara. To było zasłużone wyróżnienie. Bardzo zdolnych mamy młodych twórców.

10:08, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 21 maja 2018
Co poeta chciał przez to powiedzieć?

Czasem mam wrażenie, że Wałęsa powinien występować jedynie z zaprzysiężonym tłumaczem, który tłumaczyłby jego wypowiedzi z naszego na polski. Przy słuchaniu naszego byłego- na szczęście- prezydenta doświadczam tak silnych emocji, że zaczynam się niepokoić, czy jakiegoś wylewu nie dostanę. Tak mnie wkurza ten człowiek!

Skądinąd ma moje poparcie zawsze tam, gdzie chcą go pozbawić prawa do bycia niekwestionowanym ważnym i pozytywnym symbolem naszego kraju. Sama siebie nie rozumiem, ale tak mam! Jego megalomania jest dla mnie nie do przełknięcia a jednocześnie daję mu do niej prawo /byleby tak dużo o swoich zasługach nie mówił!;))/... No taka niekonsekwencja! ;(

Dziś był ze wsparciem u niepełnosprawnych i ich opiekunów w sejmie.

On nie umie słuchać, on chce jedynie mówić- głównie o sobie. W którymś momencie miałam ochotę wziąć go za kark i wyprowadzić, bo zamiast tym ludziom dodawać ducha, wspierać- to jakby podcinał im skrzydła.

Generalnie pewnie dobrze, że był, bo jego obecność będzie widoczna nie tylko u nas w kraju. W sumie wyrazy wsparcia też były, chociaż czasem trudno je było wyłuskać z natłoku- JA! Ziarnko do ziarnka, kropelka do kropelki...

Podobało mi powiedzenie jednej z matek, która zauważyła, że jeśli nawet ten ponad miesięczny protest nie zakończy się spełnieniem najważniejszego postulatu, to i tak protestujący zwyciężyli.

Mój dopisek: moralnie zwyciężyli odzierając ten rząd z grubej warstwy fałszu i czczych, nic nie znaczących obietnic, pokazując zakłamanie i pogardę dla ludzi- tych najsłabszych, najbardziej potrzebujących zrozumienia i pomocy państwa.

Trzymam kciuki, żeby ich protest zakończył się zwycięstwem- nie tylko moralnym, także wymiernym finansowo. Oni mają prawo samodzielnie i godnie żyć- i państwo ma obowiązek im to zapewnić. Także w moim imieniu.

13:26, babciabezmohera
Link Komentarze (8) »
środa, 16 maja 2018
Kolejny dzień protestu. Sejmu pilnuje policja.

Obrazki spod sejmu wyglądają jak scenka ze smutnego kabaretu. W środku garstka niepełnosprawnych i ich opiekunów, na zewnątrz tyraliera policjantów, barierki... no zasieków z drutu kolczastego jeszcze nie zrobili, może nie zdążyli rozpiąć i wszystko jeszcze przed nami?...Nikogo nie wpuszczają do środka. Czego się boją?...

A kłamią tak, że z czerepów się kurzy. Przegłosowali ustawę, że osoby z niepełnosprawnościami mogą się udać do lekarza bez kolejki i uznali, że to ważniejsze niż 500 zł do garści /co jest zasadniczym postulatem protestujących/- i że postulat został zrealizowany. I tak prosto w twarz tym ludziom, nie wstydząc się własnego krętactwa.

Ludzie gromadzą się pod sejmem.

To dobrze. Dobrze, że tyle osób solidaryzuje się ze strajkującymi.  A oferta rządu?

Złośliwe, ale baaardzo prawdziwe! W gębie aż gęsto od wzniosłych słów tylko konkretnej pomocy- żadnej!

Chcę w tym miejscu przytoczyć:

Wiersz pastora Niemollera (1892-1984) napisany w obozie w Dachau w 1942 r /zaczerpnięte z internetu/

 

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem.

Nie byłem przecież Żydem.

Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem.

Nie byłem przecież komunistą.

Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem.

Nie byłem przecież socjaldemokratą.

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem.

Nie byłem przecież związkowcem.

Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował.

Nikogo już nie było.

 

Ten protest jest także naszym protestem. Protestem w obronie najsłabszych. Bądźmy solidarni. Bądźmy razem. Nie dajmy się podzielić.

A to zamiast białych róż:

17:01, babciabezmohera
Link Komentarze (11) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm