RSS
wtorek, 23 grudnia 2008
17:14, babciabezmohera
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 22 grudnia 2008
*******
07:56, babciabezmohera
Link Dodaj komentarz »
Pierogi polepione, pasztet upieczony- można odpocząć.

Czasem to nawet choroba się przydaje... Przez blisko tydzień byłam nie do użytku: tak mnie zmogły bóle kręgosłupa /korzonki?/, że trudno mi było przewrócić się z boku na bok, nie wspominając nawet o wstawaniu. Ale nie ma tego złego- co prawda porządek w domu jest średniej jakości, za to ja wyleniuchowałam się za wszystkie czasy a mąż z konieczności niezwykle uaktywnił w sprawach domowych.

Seria zastrzyków postawiła mnie na nogi i od dwóch dni robota pali mi się w rękach. Pierogi do wyboru: z kapustą i z grzybami, z soczewicą i jeszcze jedne- na słodko, z bakaliami. Te ostatnie to moje przypadkowe odkrycie- któregoś roku zostało mi ciasta po lepieniu pierogów, żal mi było wyrzucić, więc zawinęłam, co tam słodkiego zostało i okazało się to strzałem w dychę. Córcia tak zasmakowała w przypadkowych pierogach, że na następną wigilię miałam już poważne zamówienie. I, mniej lub więcej, robię już co roku.

W tym roku po raz pierwszy rozpisałam harmonogram przedświątecznych prac i muszę przyznać, że nawet mi to pomaga. Karty świąteczne i e-maile powysyłałam, podchoinkowe drobiazgi też już gotowe.  Dziś karpie i choinka, jutr ryba po grecku i sałatki... podłogi na wilgotno przelecę w wigilię rano. Myślę, że ze wszystkim zdążymy, a jeszcze zostanie czasu na parę chwil odpoczynku- jest dobrze!

WESOŁYCH ŚWIĄT... WESOŁYCH ŚWIĄT.... WESOŁYCH ŚWIĄT...

07:52, babciabezmohera
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 grudnia 2008
NO!!!

No, wygląda na to, że wreszcie to diabelstwo opanowałam.

A jak polikwidować z zasobów zdjęcia, które już nie są mi potrzebne?!

16:34, babciabezmohera
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 08 grudnia 2008
Dosyć!!!

Pozwolę sobie skierować kilka słów do panów redaktorów radia TOK FM- Wojciecha Olszaka i Cezarego Łasiczki, ale najpierw, tytułem wstępu, powiem tylko, że ich wczorajsza audycja mocno mnie poruszyła, stąd i potrzeba wyartykułowania własnego poglądu na temat: co komu wolno i dlaczego?

Szanowni Panowie Redaktorzy!

Nie ujmując Wam wysokiego stopnia inteligencji i poziomu wiedzy ogólnej, pozwolę sobie nie zgodzić się z Wami odnośnie wiodącej tezy Waszej wczorajszej wieczornej audycji, wyrokującej jakoby wypowiedź min. Radka Sikorskiego o "moralnych karłach" była nie na poziomie i nie licowała z powagą piastowanego urzędu.

Jestem odmiennego zdania. Uważam, że to, co zostało powiedziane, należało powiedzieć a w sformułowaniu nie dopatruję się ani chamstwa, ani braku kultury, ani braku dyplomacji, co poniżej postaram się uzasadnić:

1.Określenie "moralne karły" nie zostało skierowane do nikogo konkretnego, tym samym standardy dyplomacji zostały zachowane a skoro panowie redaktorzy / a przypuszczam że i większość narodu polskiego/ bez zastanowienia przyporządkowali powyższe określenie  do konkretnych osób, nie mając przy tym większych wątpliwości, kogo opisuje, może oznaczać jedynie to, że diagnoza była wyjątkowo trafna!

2.Walka z przeciwnikiem politycznym nie na argumenty dotyczące programów działania ale poprzez snucie niedopowiedzeń, domysłów, insynuacji oraz rzucanie oskarżeń w stosunku do konkretnych osób z przeciwnego obozu jest działaniem obrzydliwym, perfidnym, godnym tchórza a nie rasowego polityka. Nie uchodzi człowiekowi asekuranckiemu i tchórzliwemu kwestionowanie odwagi i waleczności temu, kto tą odwagą prawdziwie się wykazał.

3.Nie wolno dopuścić, żeby z takim trudem wypracowaną względną normalność naszego życia pozwolić unurzać w gnoju.

4.Metoda kulturalnej riposty jest godna krzewienia i pielęgnowania tylko do pewnych granic, po ich przekroczeniu trzeba wyraźnie i dobitnie powiedzieć: DOSYĆ! NIE POZWALAM! Brak takiej reakcji nie tylko nie da upragnionego "świętego spokoju", ale dodatkowo rozzuchwali strzelającego zza węgła pomówieniami i oskarżeniami przeciwnika.

Pan min. Radosław Sikorski zachował się jak mężczyzna, polityk i dyplomata- wystąpił w obronie wartości, bez których narody karleją i giną; wystąpił w obronie zwykłej ludzkiej uczciwości i niezgody na podłość! I za to  Panu Ministrowi jestem ogromnie wdzięczna!

p.s. Proponuję, aby panu podobnemu do prezydenta cofnięto prawo do ochrony osobistej. Skoro jest tak niebywale odważny, to kontynuowanie tejże ochrony jest bezzasadnym marnowaniem pieniędzy podatnika  a gdyby przypadkiem wcale odważny nie był, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby otoczył się wianuszkiem ochroniarzy wyłącznie za własne prywatne pieniądze, bo nie godzi się wyciągać ręki po jałmużnę do narodu, na który się pluje!

Pozdrawiam.

18:32, babciabezmohera
Link Komentarze (7) »
niedziela, 07 grudnia 2008
Chyba wreszcie zmordowałam...

WSZYSTKIM PRZEŻYCZLIWYM, PRZESYMPATYCZNYM, NIEWIARYGODNIE CIERPLIWYM I WYROZUMIAŁYM KOLEŻANKOM I KOLEGOM Z MIĘDZYGWIEZDNEJ PRZESTRZENI INTERNETOWEJ SKŁADAM NAJSERDECZNIEJSZE PODZIĘKOWANIA ORAZ WYRAZY SZCZEREGO UZNANIA ZA OGROM DOBREJ WOLI W TOWARZYSZENIU MI PODCZAS PRÓB PRZEKRACZANIA GRANIC WŁASNYCH MOŻLIWOŚCI!

To już teraz spokojnie mogę wyjaśnić, co znaczył któryś tam wcześniejsz tytuł "Po wodzie".

Jest takie powiedzonko: "Barbary po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie" i zachciało mi się sprawdzić, jaka pogoda będzie w tym roku w czasie świąt. Trudne to było na oko do określenia, więc wzięłam aparat i zaczęłam polować na "po wodzie..."- z efektem jak na zdjęciu / zdjęciach- powtórzone, bo nie przypuszczałam, że cofanie strzałką spowoduje ponowne opublokowanie/. Na igłach widać niewielkie kropelki, ale czy można o tym powiedzieć "po wodzie..." -sama nie wiem!

15:25, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
.....
15:00, babciabezmohera
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 grudnia 2008
Ja wiedziałam...

Ja wiedziałam, że tak będzie; ja wiedziałam!

Daję sobie tydzień czasu na nauczenie się wklejania zdjęć za pośrednictwem Firefoxa i mogą dziać się rzeczy niezwykłe. Po tym czasie mój blog ogłasza kapitulację i będzie zdobiony wyłącznie słowami. Howgh!

12:51, babciabezmohera
Link Komentarze (5) »
Po wodzie...
12:02, babciabezmohera
Link Komentarze (2) »
czwartek, 27 listopada 2008
Granica
Granica między wiarą i zabobonem jest taka cieniutka, że czasem niedostrzegalna i warto, aby rozum stanął na baczność, aby człowiek nie wdepnął w coś, czego długo będzie się wstydził...
15:07, babciabezmohera
Link Komentarze (14) »
Archiwum
Zakładki:
Ciekawostki internetowe
Http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Zlota%20kareta.htm