<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Babcia bez mohera</title>
    <link>http://babciabezmohera.blox.pl/html</link>
    <description>Moim okiem na świat.</description>
    <lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:22:54 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Akt apostazji</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Akt-apostazji.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Ostatnio usłyszałam pytanie: - Co sądzisz o akcie apostazji Palikota?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Odpowiedziałam tak jak tu i teraz: - Nic nie sądzę. To jego prywatna sprawa i suwerenna decyzja. Natomiast nie podoba mi się robienie prowokacyjnego happeningu ze sprawy bardzo osobistej a dla wielu ludzi bardzo ważnej, źródła wielu wahań, wątpliwości i rozterek. Nie podoba mi się to poddawanie się mentalnej kastracji na oczach zdegustowanego bądź też przeciwnie- zachwyconego tłumu, pachnie mi to karykaturalnym ekshibicjonizmem!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A przy okazji powiem jeszcze, co mi się dodatkowo nie podoba: nie podoba mi się oficjalne deklarowanie swojej wiary, tak jakby bycie katolikiem/ prawosławnym/ zielonoświątkowcem czy protestantem niejako z urzędu kwalifikowało do lepszej czy gorszej grupy ludzi, jakby sama przynależność określała ich jako ludzi.  Może kiedyś tak było, choć śmiem wątpić. Dziś sprawa tej deklaratywności nabrała szczególnych rumieńców, bo życie tak bardzo oderwało się od głoszonych ideałów, że strach się bać!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie dość, że nie ufam filozofii miłości tłumu na Krakowskim Przedmieściu ani bogoojczyźnianemu przekazowi Radia Maryja- ja się takich ludzi boję! Boję się, bo przypominają mi średniowieczne krucjaty ogniem i mieczem pozyskujące nowych wyznawców. Boję się, bo nie dość, że nie widzę związku z deklarowaną ideą miłości, to za deklaracją dostrzegam fałsz i nienawiść. Boję się, bo Kościół- jako instytucja- zdaje się taką postawę o tyle legitymizować, że nie słychać z jego strony ani protestu, ani przygany, ani nawet wyjaśnienia, że nie jest to reprezentowanie myśli całego Kościoła, więc z tego wynika, że jest i że jest się czego bać!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Prawdopodobnie happening Palikota odebrany zostanie przez oburzonych wiernych jako kolejny atak, nagonkę na  Kościół. Nota bene ta iluzoryczna a skrzętnie podtrzymywana wizja zagrożonego Kościoła, który atakowany jest ze wszystkich możliwych stron jest dla mnie trudna do zaakceptowania- szczególnie w obecnych czasach, kiedy duchowieństwo ma tak wielki wpływ na społeczne życie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://babciabezmohera.blox.pl/resource/nagonka.jpg" alt="" width="450" height="368" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Spokojnej niedzieli życzę! :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Akt-apostazji.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Akt-apostazji.html</guid>
      <pubDate>Sun, 20 May 2012 09:22:54 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Przyspieszenie</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Przyspieszenie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://babciabezmohera.blox.pl/resource/nie_szukam_odpowiedzidemot.jpg" alt="" width="450" height="356" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ostatnio internet szalał na całego: jest!... nie ma... znowu jest... nie ma! I tak bez przerwy. Fachowcy przyjeżdżali  dwa razy. Zdążyli odjechać, internet siadał i polka zaczynała się od początku. Ostatnia ekipa chyba była lepiej wykształcona, bo jak dotąd- tfu, tfu!- nie zapeszyć! internet działa sprawnie!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W związku z tymi zawirowaniami obeszło się bez moich komentarzy- a działo się tyle, że trudno nadążyć: wyrok sądowy w sprawie Beaty Sawickiej, ogólnokrajowa debata polityczno-dziennikarska na temat brutalizacji życia społecznego i kto jest temu winien, pojawiły się ciekawe tematy o eutanazji, karmieniu dzieci piersią, modzie na powrót do ludowości i inne. A ponadto odbiór realizacji zadań przed EURO przez premiera, greckie problemy i cała masa innych- bardzo ważnych, mniej ważnych i całkiem nieistotnych, ale młyn nieustający.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No i dobrze. Było, minęło! Może to i lepiej, że aż tak się nie angażowałam a technika mi tym jedynie pomogła... ;)&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Przyspieszenie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Przyspieszenie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 18 May 2012 16:12:00 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Coraz ostrzej</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Coraz-ostrzej.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Przyznam, że kompletnie wyparował ze mnie entuzjazm do komentowania bieżących wydarzeń. Coraz bardziej robi się szaro, buro i ponuro. Wyraźnie staczamy się coraz niżej, słowne chamstwo i przemoc stały się zjawiskiem niemal powszechnym - tak bardzo, że powoli się do nich przyzwyczajamy, ba! przestajemy je zauważać! Królują w polityce i w dziennikarstwie, na mównicy sejmowej i na sali, w studiach telewizyjnych i na ulicy! Zatruwają społeczne życie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Oglądalność telewizyjnych programów pseudo publicystycznych załatwia się napuszczaniem na siebie posłów z różnych opcji, co ci łykają jak kaczka kluchy, po czym bez wielkich obiekcji obrzucają się nawzajem obelgami, powtarzając jedynie jak mantrę: - Proszę mi nie przerywać! Ja panu nie przerywałem!- by mieć jeszcze bodaj małą dodatkową chwilę na rzucenie kolejnego oskarżenia i jeszcze kilku inwektyw.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Puściły wszelkie hamulce- i tylko patrzeć, kiedy na sali sejmowej dojdzie do rękoczynów i prania się po pyskach, bo próby zademonstrowania takiej postawy poza sejmem już się pojawiły. Ciekawe, jak się prokuratura ustosunkuje do uwięzienia posłów na terenie sejmu przez przywiezionych "Solidarnych" protestujących, na zlekceważenie immunitetu poselskiego z nietykalnością osobistą włącznie... bardzo ciekawe!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;"Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!"??? No, chyba jednak nie! Wygląda na to, że kolejna granica politycznej degrengolady została przekroczona- i nie może być na to naszej milczącej zgody. Trzeba zacząć krzyczeć, wyraźnie wyartykułować sprzeciw, nie wolno dopuścić, by ta fala brutalności jeszcze bardziej przybrała na sile!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czego trzeba, żeby ludzie oprzytomnieli??! Żeby zrozumieli, że jesteśmy obywatelami tego samego kraju, że wzajemna nienawiść ciągnie w dół i że naprawdę nie tego nam trzeba.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A może EURO stanie się tym spoiwem, które połączy ludzi we wspólnym świętowaniu? może... No, w końcu trzeba mieć jakąś nadzieję na dobrą zmianę.&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Coraz-ostrzej.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Coraz-ostrzej.html</guid>
      <pubDate>Sun, 13 May 2012 17:22:38 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Balon pękł z hukiem!</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Balon-pekl-z-hukiem.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Radochy mam co niemiara, chodzę sobie i mruczę pod nosem: Koko, Euro, spoko! ;)))&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wesoła bezpretensjonalna pioseneczka spełniła wszystkie możliwe wymogi:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- dowartościowała kobiety, przedział wiekowy 50+, postawiła na prawdziwość emocji i naturalność przekazu, pokazała polską wieś bynajmniej nie od tej siermiężnej strony, pokazała, że wieś potrafi się bawić spontanicznie i z humorem;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;- nadto piosenka jest rytmiczna, łatwo wpadająca w ucho, trudna do fałszowania, dobra na stadiony i na ulicę- jak dla mnie: bomba! Cudowny psikus zagrany na nosie nadętym "patryjotom" spod znaku Marka Torzewskiego i  "Do przodu Polsko!"&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A gdyby jeszcze rysunek niezrównanego Remka Dąbrowskiego okazał się proroczy, to może byłby to znak, że nadchodzi dobra zmiana w narodowej mentalności?... Oby!! ;))&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://babciabezmohera.blox.pl/resource/bojkot.jpg" alt="" width="450" height="450" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Balon-pekl-z-hukiem.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Balon-pekl-z-hukiem.html</guid>
      <pubDate>Sat, 5 May 2012 07:09:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Rozeta czy kokarda- jak zwał tak zwał!</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Rozeta-czy-kokarda-jak-zwal-tak-zwal.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Dziś dzień flagi czy święto flagi- święto, które wprowadzono dla zapchania dziury między 1. i 3. maja, żeby nie trzeba było na ten środkowy dzień zdejmować flag z urzędów, po czym dorobiono do tego odpowiednią ideologię.Tak to, niestety, widzę i święta nie umiem potraktować z należytym uszanowaniem i powagą. :( /Przepraszam, jeśli w tym miejscu uraziłam czyjeś patriotyczne uczucia./&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pomysły sypią się jak z rękawa. Pan prezydent, już wcześniej, zainicjował akcję robienia biało-czerwonych kotylionów i przypinania ich do ubrań... gdzieś tam /chyba w W-wie, ale nie jestem pewna/ rozdają małe chorągiewki do nakładania na antenki prywatnych samochodów osobowych...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Prezydencka akcja budzi mój szacunek, ale- nie wydaje mi się zbytnio poważna i nie wróżę jej spektakularnych sukcesów, choćby z tego powodu, że kotyliony na ogół kojarzą się z wieczorowymi wystawnymi balami w dość zamierzchłych czasach i do współczesności mają się trochę jak pięść do nosa! Podejrzewam, że większość młodych ludzi w ogóle nie kojarzy słowa kotylion i nie wie, do czego ów dziwny element mógł służyć. Najlepiej to zobrazowała drobna wpadka prezentera telewizyjnego, któremu słowo kotylion najwyraźniej umknęło z pamięci. Poradził sobie mało zręcznie, niby żartując: - Rozeta czy kokarda- jak zwał, tak zwał! -Było to jak lekceważące machnięcie ręką z dołożonym dla przypieczętowania rusycyzmem. Ale, może ja się czepiam. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Antenki udekorowane chorągiewkami też nie wydają mi się zbyt zręcznym pomysłem. Zbanalizowanie narodowych barw- w moim pojęciu- bynajmniej nie przyczynia się do budzenia wzniosłych uczuć proojczyźnianych a jakby odwrotnie. Przez moment wyobraziłam sobie wszystkie samochody z powiewającymi chorągiewkami i... zimny dreszcz przeszedł mi po krzyżu- przestraszyłam się! Zapachniało mi nacjonalizmem! :(&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Licytowanie i demonstrowanie własnego patriotyzmu wydaje mi się nieco niestosowne, szczególnie jeśli onże patriotyzm budzi niejakie wątpliwości. Puste gesty! Chorągiewki na antenkach samochodowych, kotyliony przy ubraniach... w zestawieniu z ciągłymi marszami protestacyjnymi o wszystko, z brakiem działania dla dobra swego kraju, z psuciem jego obrazu poza granicami wydają mi się gestem z pogranicza ironii. Piękne deklaracje, którym brakuje potwierdzenia w realnym życiu. :(&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;---------&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pewnie się powtarzam, ale uważam, że lepiej podnieść rzucony na ulicy papier czy sprzątnąć g... przynajmniej po własnym psie niż ganiać po ulicy z chorągiewką i dumnymi hasłami, które w realu niewiele znaczą!&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Rozeta-czy-kokarda-jak-zwal-tak-zwal.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/05/Rozeta-czy-kokarda-jak-zwal-tak-zwal.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 11:17:06 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Majowy upominek</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Majowy-upominek.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Może posłuchajmy, ot, tak dla rozluźnienia atmosfery. ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jaromira Nohavicy zawsze dobrze mi się słucha: i wtedy, kiedy śpiewa po polsku, i wtedy, kiedy po czesku... :)&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Majowy-upominek.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Majowy-upominek.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 23:14:14 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wartość blogowania</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wartosc-blogowania.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Ostatnio parę krytycznych uwag przeczytałam na temat blogowiska: że to właściwie jeden wielki śmietnik, że prowadzone blogi są bezwartościowe- takie ble, ble o niczym, że wszystko działa na zasadzie wzajemnego poklepywania się po plecach... itd, itd.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Właściwie nie wiem, jaką korzyść mają właściciele, udostępniając nam bezpłatne miejsce i nie oczekując niczego  w zamian. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam i jakoś szczególnie mnie to nie boli: skoro godzą się na taki stan rzeczy, to widać do czegoś się to jednak przydaje.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja mogę spojrzeć na blogowanie wyłącznie z mojego punktu widzenia:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;-Wzajemne poklepywanie się po plecach, to nic innego jak wstępna akceptacja dla drugiego człowieka. W naszej codzienności jesteśmy tak uważni, podejrzliwi i krytyczni, że taka wstępna akceptacja jest ożywcza jak łyk wody na pustyni. Jasne, że nie bywa wieczna, że coś może urażać i przeszkadzać, ale wtedy- albo rozpoczyna się dyskusja i każdy broni swojego zdania, albo taktownie się wycofujemy. Co w tym złego? Normalne trenowanie społecznych kontaktów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;-Blogi są o niczym. Co to właściwie za zarzut? To co dla jednego jest nieistotne, dla drugiego- w tym konkretnym momencie -może być sprawą ogromnego znaczenia. Kiedy na neutralnym gruncie wywala się własne problemy, może czasem lekko tylko przesłonięte, to właściwie terapeuta przestaje mieć cokolwiek do roboty. Jedni uważają, że tego typu ekshibicjonizm jest czymś obrzydliwym i.. zły to ptak, co własne gniazdo kala... a inni oczyszczą wątrobę i odczują ulgę. Co za różnica, czy o cudzych problemach przeczytamy w powieści , czy na blogu? Jeżeli ktoś poczuje się wysłuchany, jeśli sam wysłucha, jeśli otrzyma wsparcie czy pomoc- to tylko przyklasnąć!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To tyle na początek. A żeby tak trochę zakręcić w mrowisku powiem, że choć sama święta nie jestem, to bardzo mnie razi  nagminne rzucanie kurwami i inne wulgaryzmy używane z lubością przez młode, wydawałoby się wykształcone i kulturalne dziewczyny, które z taką troską pochylają się nad blogowym śmietniskiem. ;)&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wartosc-blogowania.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wartosc-blogowania.html</guid>
      <pubDate>Sun, 29 Apr 2012 17:49:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Dziś za gorąco!</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Dzis-za-goraco.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Stefan to ewidentnie bohater mojej egzystencji- czasem chyba mu nawet trochę zazdroszczę tego życiowego luzu, braku słowności i totalnego olewactwa wszystkich i wszystkiego- ileż to mniej stresów na grzbiecie!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ostatnim razem przyszedł do roboty jak było odśnieżanie- a odśnieżania w tym roku co kot napłakał, ale że był potrzebowski, bo namiętnie gra w lotka, to przychodził po parę złotych w myśl zasady: przyjdzie czas, to odpracuję. Początkowo traktowałam to serio, ale jak już zadłużenie urosło do prawie 50 złotych a chłop się do roboty nie rwał, choć robić byłoby co, to się wkurzyłam i gdy przyszedł po kolejną "pożyczkę", to go pogoniłam oświadczając, że dopóki nie odpracuje zaległości, to nie ma po co przychodzić.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W tym układzie przestało mu być po drodze i trzeba było na gwałt rozejrzeć się za kimś innym do pomocy, bo chociaż działeczka niewielka, to wiosną zawsze jest co robić a dziadkom nie na wszystko sił i chęci starcza. Szczęśliwie trafiłam w dziesiątkę, udało mi się zgarnąć faceta niemal z ulicy-  i sprawdza się niebywale! Tym samym na Stefana przestałam się oglądać, ze stratą "pożyczonych" pieniędzy szybko się pogodziłam, uznając, że życiowa lekcja też kosztować musi! ;) Mam wrażenie, że do Stefana dotarło, że stracił całkiem niezłego pracodawcę, bo co jakiś czas zaczepiał mnie na ulicy, ale nie po to, żeby ustalić, kiedy przyjdzie popracować, ile po to, żeby usprawiedliwić niemożność przyjścia:- za mokro, za gorąco, drzewo muszę porąbać- i inne. A ponieważ z jego następcy jesteśmy- jak dotąd- bardzo zadowoleni, to złość na Stefana szybko mi przeszła, jego zaczepki kwituję krótkim: - uhm! - i idę dalej. No, cóż! Samo życie! ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Miłego majowego weekendu! :)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://babciabezmohera.blox.pl/resource/i_stworzyl_bog_weekend.jpg" alt="" width="450" height="405" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Dzis-za-goraco.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Dzis-za-goraco.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 20:22:14 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wiosenne rozmemłanie</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wiosenne-rozmemlanie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Wycieka gdzieś energia i nawet obrady sejmu większych emocji nie budzą ;) Niedobór witamin na wiosnę? Słoneczne rozleniwienie?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciepłe dni z reguły motywowały do działania. U mnie się to w tym roku jakoś przewrotnie nie sprawdza. Za co się nie wezmę, odkładam. Filmy nieobejrzane, książki nieprzeczytane, jeszcze prasa jako tako wchodzi, jeszcze po znajomych blogach się poplączę...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Długi weekend. Kto mógł- wyjechał. Słońce w górze nieba a mnie jakoś nie tak... ;(&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Eee! Przetrwać trzy pierwsze dni i potem będzie z górki!&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wiosenne-rozmemlanie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Wiosenne-rozmemlanie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 13:12:17 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Uzupełnienie</title>
      <link>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Uzupelnienie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Przy poprzedniej notce nie podałam adresu oryginalnego listu. Przepraszam i naprawiam błąd:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;a href="http://maraton.blox.pl/2012/04/List-otwarty-blogerow-z-Bloxa.html" rel="nofollow"&gt;maraton.blox.pl/2012/04/List-otwarty-blogerow-z-Bloxa.html&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>babciabezmohera@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Uzupelnienie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://babciabezmohera.blox.pl/2012/04/Uzupelnienie.html</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 13:02:08 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


